Lokomotywa PKB zwalnia

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-10-29 00:00

Kilka spółek giełdowych zweryfikowało w dół plany inwestycyjne na ten i na przyszły rok. Inni prawdopodobnie zrobią to samo.

Realna gospodarka zaczyna odczuwać kryzys

Kilka spółek giełdowych zweryfikowało w dół plany inwestycyjne na ten i na przyszły rok. Inni prawdopodobnie zrobią to samo.

Nie ma się co łudzić — polska gospodarka wkrótce odczuje skutki globalnego kryzysu na rynkach światowych. Powody są dwa: spodziewane spowolnienie gospodarcze w kraju, a przede wszystkim za granicą (kilka krajów Unii Europejskiej balansuje na granicy recesji) oraz utrudniony dostęp do finansowania i rosnące jego koszty. Niepewność i czynniki psychologiczne, o których piszemy obok, powodują, że przedstawiciele firm z coraz większą ostrożnością wypowiadają się o planach na kolejne lata.

— Menedżerowie firm z pewnością intensywnie rozmyślają, które wydatki ciąć — mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

Więcej hamulcowych

Pod lupą znalazły się przede wszystkim wydatki inwestycyjne. Na ich ograniczenie zdecydowały się m.in. Police, zmianę priorytetów rozważa także PGNiG. Od rozwoju sytuacji w branży energetycznej rozbudowę mocy produkcyjnych uzależnia Rafako. Mniej inwestować będą również niemal wszyscy deweloperzy, co jest złą wiadomością dla spółek wykonawczych oraz producentów i dystrybutorów materiałów budowlanych. Posucha na rynku pierwotnym powoduje, że niedoszli giełdowi debiutanci ograniczają lub rezygnują z realizacji ambitnych planów. Kolejne sygnały ze spółek o zaciskaniu pasa są kwestią czasu.

— Na razie pojawiły się tylko pierwsze zapowiedzi, dlatego jeszcze nie uwzględniliśmy zmniejszenia wydatków inwestycyjnych w naszych wycenach akcji spółek. Wszystko jednak wskazuje na to, że zdecydowana większość przedsiębiorstw zmniejszy nakłady na wzrost mocy produkcyjnych w obliczu oczekiwanej gorszej koniunktury, rosnących zapasów czy trudności z uzyskaniem finansowania — mówi Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

Trudno o prognozy

W ostatnich kwartałach inwestycje rosły w tempie dwu- cyfrowym, walnie przyczy- niając się do wzrostu PKB o 6-7 proc. rocznie. Szacunki analityków na przyszły rok idą ostatnio konsekwentnie w dół. Prognozowany wzrost gospodarczy w 2009 r. wynosi 4-5 proc. Inwestycje mają wzrosnąć o 8-9 proc., ale jest już przesądzone, że specjaliści wkrótce zetną i te prognozy. O ile? Ekonomiści nie chcą jeszcze przedstawiać precyzyjnych wyliczeń.

— Sytuacja na rynkach wciąż jest bardzo zmienna. Nie ma pewności, jak restrykcyjna będzie ostatecznie polityka kredytowa banków. Nie wiadomo również, jakie działania podejmie rząd. Wciąż pod znakiem zapytania stoi rozwój sytuacji za granicą, w tym m.in. to, ile krajów pogrąży się w recesji. W takich warunkach prognozowanie staje się niezwykle trudne — mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

— Na wiarygodne, znaj-dujące oparcie w mocnych podstawach prognozy jest za wcześnie — dodaje Ja- cek Wiśniewski z Raiffeisen Banku.

Ekonomiści nie wykluczają, że w pesymistycznym scenariuszu dynamika nakładów inwestycyjnych może być ujemna już w przyszłym roku. Przy prawdopodobnie neutralnym lub nadal negatywnym wpływie eksportu netto (a więc różnicy między eksportem i importem) na wzrost PKB oznacza to, że cały wzrost gospodarczy w 2009 r. ciągnąć będzie spożycie indywidualne.

— Także popyt konsumpcyjny wyhamuje, m.in. ze względu na niższą dynamikę płac czy zmniejszenie zatrudnienia. Z drugiej strony — niższe stawki podatkowe zwiększą rozporządzalny dochód gospodarstw domowych — mówi Grzegorz Maliszewski.

Stajemy się ostrożniejsi

Polscy konsumenci są świadomi kryzysu finansowego na świecie i zagrożeń recesyjnych. Na szczęście także dalecy od paniki. I dobrze. Ograniczenie konsumpcji i zakupów pod wpływem prognoz i ostrzeżeń może być samorealizującą się przepowiednią.

TNS OBOP: Optymizm hamuje. Wskaźnik oceny gospodarki spadł w III kwartale o 0,2 pkt, do 114,5 pkt. Choć zwiększyły się wartości wskaźnika samooceny gospodarstw domowych i wskaźnika nastrojów ekonomicznych, to wzrosty były niewielkie — odpowiednio o 0,8 pkt, do 121,2 pkt, i o 0,3 pkt, do 118,2 pkt (tu trend wzrostowy trwa od maja 2004 r.).

IPSOS: duże pogorszenie nastrojów.

Wskaźnik optymizmu konsumentów obniżył się w październiku o 6 pkt, do 97,6 pkt. Wskaźnik klimatu gospodarczego spadł jeszcze mocniej — o 12 pkt, do 88,7 pkt. Nieznacznie (o 2 pkt, do 103,6 pkt) osłabiła się skłonność do zakupów. Nadal jednak więcej Polaków spodziewa się poprawy sytuacji finansowej swojego gospodarstwa domowego w ciągu roku. Więcej jest także osób oceniających obecny czas jako dobry na zakupy dóbr trwałego użytku.

entor: Piętno kryzysu.

Październikowy barometr nastrojów ekonomicznych mocno zniżył loty. Wskaźnik percepcji sytuacji ekonomicznej naszego kraju (PESK) spadł o 7,2 pkt, do 0,6 pkt. Wskaźnik kondycji finansowej gospodarstw domowych (OGD) — o 6,1 pkt, do -0,3 pkt, a wskaźnik klimatu konsumenckiego (PENKON) zniżył się o 6,6 pkt, do 0,2 pkt. 29 proc. badanych (wzrost o 3 pkt proc.) negatywnie ocenia obecną sytuację ekonomiczną Polski. 27 proc. badanych ocenia ją pozytywnie, a 43 proc. nie ma jednoznacznej opinii w tej kwestii. Osoby negatywnie oceniające obecną sytuację ekonomiczną kraju (pesymiści, zrezygnowani, sfrustrowani) stanowią przy tym 38,9 proc. W połowie października kolejne badania pokazały, że ponad trzy czwarte Polaków jest świadomych kryzysu finansowego. Połowa z nich obawia się jego skutków. Nie ma jednak na razie mowy o panice.

BIEC: wskaźnik dobrobytu spada. Instytut BIEC podał, że wskaźnik dobrobytu, odzwierciedlający ekonomiczne nastroje społeczeństwa, spadł w październiku po raz szósty z kolei — podał instytut BIEC. Jednak tempo pogarszania się wskaźnika było najniższe od wiosny, czyli od pojawienia się pierwszych negatywnych tendencji. Polscy konsumenci wydają się znacznie bardziej odporni na odgłosy kryzysu rynków finansowych i większą wagę przywiązują do stabilności zatrudnienia oraz do wysokości zarobków.

ABR Opinia: kryzys wstrzyma Polskę.

49 proc. polskich przedsiębiorców uważa, że światowy kryzys finansowy znacznie spowolni wzrost gospodarczy — wynika z badania przeprowadzonego przez ABR Opinia na zlecenie tygodnika "Wprost".

43 proc. menedżerów twierdzi, że zapaść w światowych finansach nieznacznie spowolni wzrost gospodarczy w Polsce. Jedynie 6 proc. uważa, że kryzys nie wpłynie na Polskę, a 2 proc. nie ma zdania.

Oni już zaciskają pasa

SpÓŁki gieŁdowe, ktÓre zapowiedziaŁy modyfikacjĘ planÓw inwestycyjnych

PGNiG: weryfikacja frontów inwestycyjnych

Wydarzenia na rynkach kapitałowych sprawiły, że spółka stała się ostrożniejsza. Prezes Michał Szubski stwierdził, że musi ona przedefiniować politykę i ocenić, czy stać ją na prowadzenie szerokiego frontu inwestycyjnego. Cięcia dotkną w pierwszej kolejności nakłady na poszukiwania złóż ropy i gazu za granicą. Zdaniem wiceprezesa spółki Sławomira Hinca, firma i tak wyda w przyszłym roku na inwestycje kilkadziesiąt procent więcej niż w 2008 r.

2

mld zł Tyle gazowy potentat wyda na tegoroczne inwestycje. Ile wyda w przyszłym roku — wciąż nie wiadomo.

ZCh Police: powstał zespół monitoringu

Spółka powołała specjalny zespół, którego zadaniem jest monitorowanie niekorzystnych dla niej tendencji makroekonomicznych oraz przygotowanie odpowiednich mechanizmów przeciwdziałania skutkom kryzysu. Zarząd przygotowuje także projekty cięcia kosztów i wydatków inwestycyjnych. W tym roku mają one spaść o jedną trzecią, z planowanych 220 do 150 mln zł. Do niezbędnego minimum ograniczone zostaną też remonty instalacji, zawieszono również plany akwizycyjne, które miały być realizowane wspólnie z ZA Puławy.

70

mln zł O tyle niższe od pierwotnego planu będą w tym roku wydatki inwestycyjne producenta nawozów.

Deweloperzy: będziemy budować coraz mniej

Ostrzejsze wymogi kredytowe i duża podaż wybudowanych mieszkań powodują, że deweloperzy ograniczają nowe projekty lub zwlekają z budową. Gant zawiesił trzy z ośmiu planowanych na 2009 r. inwestycji (na 2,7 tys. mieszkań), Dom Development zamroził aż 11 inwestycji w Warszawie (1,5 tys. mieszkań). JWC nie rozpocznie wszystkich zakładanych na przyszły rok budów (może chodzić nawet o 2-3 tys. lokali). Mniej budować zamierzają również m.in. Polnord i Immoeast. Z samodzielnych inwestycji deweloperskich rezygnują też spółki, dla których miały one być dodatkowym źródłem zysków (Impexmetal, Wawel).

7,2

tys. Nawet tyle mniej mieszkań niż planowali wybudują w najbliższych latach Gant, Dom Development i JW Construction.

Drop: kredyt jest, ale czy warto wydawać?

Zarząd spółki zastanawia się, czy w obliczu spowolnienia koniunktury w branżach, dla których świadczy usługi (budownictwo, motoryzacja), a także wzrostu kosztów finansowych warto podejmować kolejne inwestycje. W planach była budowa kolejnych sortowni odpadów.

6

mln zł Taki kredyt BPH przyznał firmie. Ta jednak z niego praktycznie nie korzysta, bo ostrożnie podchodzi do inwestycji.

Grupa Kęty: pracę straci około 300 osób

W obliczu pogorszenia koniunktury gospodarczej spółka zdecydowała się na ograniczenie części inwestycji. Zarząd zapowiada też poprawę efektywności i poszukanie oszczędności. Dotkną one m.in. kosztów zatrudnienia, które ma spaść o jedną dziesiątą. Oznacza to, że pracę straci około 300 osób. Firma wstrzymuje się również z przejęciem przedsiębiorstwa w Niemczech.

10

proc. O tyle do końca roku ma spaść zatrudnienie w Grupie Kęty.

Wawel: nie budujemy, ostrożnie z Ukrainą

W ubiegłym roku Wawel kupił za wschodnią granicą fabrykę słodyczy. Chciał tam wybudować także nowy zakład, ale ze względu na niestabilność finansową i polityczną na Ukrainie z planów tych na razie zrezygnowano. W zamian istniejące nieruchomości zostaną wyremontowane. W kraju firma zrezygnowała z samodzielnej realizacji projektu deweloperskiego.

50

mln zł Tyle spółka zamierzała wydać na fabrykę, która miała powstać na Ukrainie.

Kamil Zatoński