Londyn: euro kosztem zdrowia

Mira Wszelaka
06-05-2003, 00:00

Jeżeli Wielka Brytania przystąpi do strefy euro, będzie zmuszona zrezygnować z kosztownej państwowej opieki medycznej – ostrzega Europejski Bank Centralny.

Europejski Bank Centralny nie ma wątpliwości. Decyzja o przyjęciu euro przez Wielką Brytanię będzie oznaczała konieczność rezygnacji z rozdmuchanych wydatków na państwową opiekę medyczną. ECB wskazuje na konieczność redukcji niemal wszystkich wydatków, oszczędzając jedynie tzw. nagłe wypadki. Pozostałe usługi powinny być odpłatne. Jeżeli Londyn nie zdecyduje się na taką reformę, to koszty utrzymania dotychczasowego systemu przesterują gospodarkę UE w kierunku wzrastającej inflacji.

Wątpliwości nie ma też rządząca Partia Pracy.

— Jak długo będzie istniał rząd Tony’ego Blaira, państwowa służba zdrowia (NHS) będzie opłacana z podstawowych podatków i tym samym dostępna dla każdego potrzebującego, a nie zdolnego do uiszczenia opłaty za pomoc — podkreśla Alan Milburn, rzecznik brytyjskiego ministra zdrowia.

Zaznacza, że nie jest to jednak argument dla przeciwników euro, bo dla rządu zawsze było jasne, że przyjęcie wspólnej waluty oznacza ograniczenie wydatków budżetowych, a to naraża na niebezpieczeństwo także publiczną opiekę zdrowotną.

Dla przeciwników euro w Wielkiej Brytanii to cudowny argument w toczącej się właśnie intensywnej kampanii przed euroreferendum. Tymczasem do 7 czerwca Gordon Brown, minister skarbu, ma przedstawić wyniki pięciu ekonomicznych testów dotyczących skutków przyjęcia euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Londyn: euro kosztem zdrowia