Londyńska giełda odbiła

Michael L. Smith, Londyn
opublikowano: 2001-10-09 00:00

Londyńska giełda odbiła

Londyńska giełda, którą wczoraj obserwowano tym baczniej, że giełdy japońskie nie pracowały w ogóle, a amerykańskie tylko w ograniczonym zakresie, nie zaskoczyła analityków. Pierwszą reakcją LSE po nocnym ataku na reżim talibów był gwałtowny spadek cen. Jednakże kilka godzin później indeksy odrobiły ponad połowę strat.

Nocny atak amerykańskich i brytyjskich sił na reżim afgańskich talibów przerwał panujący w ostatnich tygodniach stan niepewności. Atmosfera w Londynie pokazuje, że gospodarki zachodnie są przygotowane na wojnę z terrorystami.

Giełda zareagowała na odwet Amerykanów i Brytyjczyków w sposób, jaki przewidywano. Największe straty zanotowały firmy ubezpieczeniowe, banki, linie lotnicze i firmy pokrewne przemysłowi lotniczemu. Spadły ceny na rynku paliw, choć ceny surowców pozostały stabilne. W południe indeks londyńskiej giełdy FTSE 100 utrzymywał się na poziomie 4977,3, czyli o 1,2 proc. niżej od poprzednich notowań. Również FTSE TechMARK był słabszy o 1,1 proc. — 1209,6.

Londyńscy analitycy oceniają, że szczytowy moment niepewności na ich giełdzie przypadł na 21 września, kiedy ceny osiągnęły poziom najniższy od tragedii 11 września. Od tamtej pory analitycy nie widzieli powodów do obaw, żeby rynki miały zaskoczyć inwestorów. Poniedziałek w Londynie był potwierdzeniem tych przewidywań.

— Dzisiejszy dzień na jakiś czas uspokoi sytuację na rynkach — twierdzi Damian Loures, analityk HSBC.

Tę opinię powtarzają z nadzieją inni ekonomiści. Ton lekkiego optymizmu jest skutkiem bardzo stanowczych zapowiedzi Gordona Browna, ministra finansów, iż brytyjska gospodarka odczuje światową recesję tylko nieznacznie. Bank Anglii, śladem banku centralnego USA, obniżył stopy procentowe, przygotowując gospodarkę na kontruderzenie przeciw terrorystom. W sobotę Gordon Brown zapowiedział na spotkaniu ministrów finansów krajów G7 twardą walkę z nielegalnymi funduszami organizacji terrorystycznych. Brytyjski rząd zamroził już ponad 60 mln GBP (369,6 mln zł) pozostających na kontach brytyjskich banków, które mają powiązania z reżimem talibów w Afganistanie. Rząd wniesie w najbliższym czasie do Izby Gmin projekt zaostrzonego prawa o postępowaniu z podejrzanymi funduszami.