Losowanie bez emocji

DI
opublikowano: 2010-02-08 00:00

A co to był za sprawdzian, wystarczyło ustawić na stole dwa akwaria z kulkami.

Pierwszy raz ciągnęły takie sierotki jak Boniek z Szarmachem. Na całe szczęście nie miał okazji pokazać się ich kumpel z boiska — prezes Lato.

Powrót do przeszłości — losowanie w pałacu imienia Stalina, a w migawkach promocyjnych z Ukrainy pomnik Lenina.

Całe szczęście, że Polska nie była losowana, bo wylądowałaby na granicy trzeciego i czwartego koszyka.

Tego w transmisji na cały świat nie było, ale dojazd ulicą Emilii Plater na losowanie w Sali Kongresowej to dno infrastruktury.