LOT czeka na szybkie decyzje polityków

Michał Kobosko
opublikowano: 2001-11-14 00:00

Nad polskim przewoźnikiem zbierają się coraz ciemniejsze chmury. Najgorsze, że politycy, od których w praktyce zależy los firmy, jakby nie dostrzegali powagi sytuacji.

Wicepremier Marek Pol mówił wczoraj w radiowej Trójce, że choć LOT przeżywa trudności, to jego sytuacja jest o niebo lepsza od belgijskiej Sabeny, która zbankrutowała przed kilkoma dniami. W związku z tym, choć trzeba szukać dla firmy nowego inwestora, to LOT „łatwo odrobi straty, gdy tylko poprawi się sytuacja na świecie”.

Nie jestem takim optymistą. Nasz przewoźnik rzeczywiście zaczął zmieniać kurs i przystosowywać się do kryzysu (zapowiedź zwolnienia 800 pracowników i zamykanie nierentownych połączeń), ale tak naprawdę niewiele od niego zależy. Po poniedziałkowej katastrofie w Nowym Jorku (spadł samolot bardzo renomowanych linii) ludzie będą latać jeszcze mniej chętnie niż dotychczas. Lotniska przypominają obozy warowne, spada ruch biznesowy i czartery turystyczne.

Poza tym jest jeszcze sprawa Swissaira. Poprzedni rząd sięgnął po salomonowe rozwiązanie i zamiast reprezentanta jednego z silnych sojuszy (BA lub Lufthansy) MSP wybrało ofertę najbezpieczniejszą, ale najsłabszą. Teraz ten „pewny jak szwajcarski bank” Swissair jest na kolanach, a LOT musi czekać na wyjaśnienie swoich losów. Jakie będą? Wbrew buńczucznym zapewnieniom naszych polityków, żadna z dużych europejskich linii lotniczych nie pali się do kupna LOT. Wszyscy mają teraz własne problemy i zapewnienie przetrwania małej regionalnej linii nie jest — delikatnie mówiąc — zadaniem priorytetowym. Tym bardziej trzeba szukać inwestora dla LOT, i to szybko. Powinien to być drugi priorytet rządu — zaraz po naprawie finansów publicznych.

Na gruzach związanej ze Swissairem Sabeny Belgowie próbują teraz zbudować nowy twór o nazwie Delta Air Transport (czy nikt im nie powiedział, że wprowadzają w błąd pasażerów amerykańskich Delta Air Lines?). Mam nadzieję, że nie czeka nas podobny scenariusz.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface