Lot ma dwa lata spokoju

opublikowano: 04-11-2018, 22:00

Spółka wycofała się z sankcji nałożonych na strajkujących. Na tapetę wraca regulamin wynagradzania. Pierwsze zmiany w styczniu.

1 listopada zakończył się dwutygodniowy strajk w Lot. Narodowy przewoźnik odwołał z powodu braku załóg 130 z 4619 rejsów, czyli 2,8 proc. z ogólnej liczby połączeń. Straty szacowane są na 15 mln zł. Do pracy wrócili strajkujący oraz osoby przebywające na zwolnieniach lekarskich, których w szczytowym momencie było ponad 300, podczas gdy średnia dla firmy to 90 osób.

Spółka przywróciła do pracy Monikę Żelazik, zwolnioną wiosną po pikiecie szefową ZZ Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZ PPiL), co było jednym z dwóch postulatów strajku. Przywróconych zostało też 67 pracowników zwolnionych dyscyplinarnie podczas strajku. Lot uchylił naganę nałożoną na Adama Rzeszota, szefa ZZ Pilotów Komunikacyjnych (ZZ PK). Wycofał się też z planów dochodzenia od organizatorów i uczestników strajku roszczeń pieniężnych — nawet, jeśli sąd potwierdzi, że strajk był nielegalny. Związkowcy nie żądają już dymisji Rafała Milczarskiego, prezesa Lotu. Zobowiązali się do zachowania 24-miesięcznego spokoju społecznego.

Nie został spełniony ich najważniejszy postulat — powrót do zasad wynagradzania zmienionych w 2013 w., gdy spółka stała na skraju bankructwa, co doprowadziło do sporu zbiorowego.Podczas strajku zarząd Lotu zawarł porozumienie z dwoma innymi związkami zawodowymi, twierdząc, że przez błąd proceduralny ZZPPiL oraz ZZ PK utraciły status zakładowych organizacji związkowych. Jednak 7 listopada te związki i zarząd zaczną uzgodnienia dotyczące zmian w obowiązującym regulaminie wynagradzania.

— Zależy nam na zmianie stosunku składników stałych do zmiennych i 65 godzin zagwarantowanych w pensji zamiast 45 godzin, jak jest obecnie — mówi anonimowo jeden ze związkowców.

Liczba gwarantowanych godzin blokowych w miesiącu ma zostać uzgodniona do 16 stycznia 2019 r. Kolejne zmiany mają dotyczyć m.in. podwyższenia stawek standardowych godzin blokowych, proporcjonalnego pomniejszania pensum w niektórych przypadkach usprawiedliwionej nieobecności, premii rocznej, dodatków za pełnienie dyżurów, z których nie są realizowane loty, dodatku za przebazowanie, pełnienie funkcji szefa pokładu, rozliczania pracy w niedziele i święta, dodatku za lot krajowy oraz systemu podwyżek i dodatków stażowych.

Eksperci wskazują, że zarząd Lotu zapewnił sobie dwa lata spokoju społecznego, a jednocześnie związkowcy tylko „odzyskali” dla pracowników to, co stracili podczas strajków. W innych liniach związkom udawało się zwykle wywalczyć więcej: w British Airways — 3 tys. GBP rocznej podwyżki, w Lufthansie — 10,3 proc. podwyżki dla pilotów i 6 proc. dla pracowników naziemnych, a w Ryanairze — 20 proc. podwyżki dla pilotów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Lot ma dwa lata spokoju