— Pracujemy obecnie nad umową z LOT na obsługę dreamlinerów — to zdanie wypowiedziane przez prezesa wchodzącej na giełdę firmy Linetech wzburzyło narodowego przewoźnika. „Stanowczo zaprzeczamy informacjom, jakoby LOT pracował z firmą Linetech nad umową na obsługę technicznąsamolotów Boeing 787 Dreamliner. Nie są też w tym ani w żadnym innym zakresie prowadzone z Linetech jakiekolwiek rozmowy. LOT przykłada dużą wagę do tego, by wszelkie procesy zakupowe w spółce prowadzone były w sposób profesjonalny oraz transparentny. W zakresie obsługi technicznej dreamlinerów LOT-u nie jest prowadzony żaden proces zakupowy. Zajmują się tym wyłącznie firmy LOT AMS i Monarch” — brzmi oświadczenie biura prasowego LOT-u.

Nad czym pracują
Podobno LOT rozważa podjęcie kroków prawnych. Spółka podejrzewa,że Linetech, który złożył prospekt emisyjny w KNF, próbuje zwiększyć swoją wiarygodność i dzięki temu podnieść wycenę. — Pracujemy nad umową na obsługę dreamlinerów, co nie oznacza, że złożyliśmy ofertę. Jako jedyni w Polsce mamy hangar [w Rzeszowie — red.], który jest w stanie zmieścić tę maszynę — uspokaja Piotr Kaczor, prezes Linetechu.
Linetech nie ma jednak certyfikatu na obsługę dreamlinerów. — Do Urzędu Lotnictwa Cywilnego [ULC — red.] nie wpłynął wniosek firmy Linetech w tym zakresie — twierdzi biuro prasowe ULC. — Wniosek do ULC to zwieńczenie długotrwałego procesu.
Złożymy wniosek w najbliższym czasie — zapewnia Piotr Kaczor.
Z kim współpracują
Z informacji „PB” wynika jednak, że LOT chce zintensyfikować współpracę z LOTAMS i nie zamierza dywersyfikować dostawców.
— Mamy certyfikat na liniową obsługę dreamlinera, przygotowujemy się do rozszerzenia go o obsługę bazową. Choć możemy wykonywać prace w obecnych hangarach, to planujemy budowę nowego na Lotnisku Chopina. Trwają prace studialne mające na celu określenie miejsca i wielkości obiektu. Powstaje biznesplan. Do końca 2016 r. hangar powinien być gotowy — mówi Krzysztof Ksit, prezes LOTAMS.
— LOTAMS mówi o planach budowy odpowiednio dużego hangaru, ale od projektu do realizacji droga jest bardzo daleka — komentuje prezes Linetechu. Podkreśla, że firma pracuje dla LOT-u.
— Obsługujemy jego samoloty m.in. w Krakowie — mówi Piotr Kaczor. Linia bagatelizuje jednak wagę umowy. — Pomiędzy Linetechem a LOT-em istnieje jedynie otwarta, ramowa umowa na obsługę liniową wyłącznie embraerów i boeingów 737 na lotnisku w Krakowie. Umowy tego typu LOT ma na każdym lotnisku, na którym operuje. W sytuacjach ad hoc gwarantują one zabezpieczenie zaplecza technicznego, ale nie oznaczają stałego wykonywania prac technicznych przy obsłudze samolotów — twierdzi biuro prasowe LOT-u. © Ⓟ
25 proc. Co najmniej tyle akcji zaoferuje Linetech inwestorom giełdowym. Emisji nie planuje, na GPW idzie po prestiż i rozpoznawalność.