LOT pod lupą akcjonariuszy

MIR
06-02-2007, 00:00

Co dalej z narodowym przewoźnikiem? Wiele wskazuje na to, że wkrótce udziały szwajcarskiego syndyka przylecą do kraju.

Co dalej z narodowym przewoźnikiem? Wiele wskazuje na to, że wkrótce udziały szwajcarskiego syndyka przylecą do kraju.

Przesilenie. W taką fazę wchodzi konflikt wokół PLL LOT. Wczoraj w tej sprawie spotkali się przedstawiciele skarbu i SAirLines, syndyka masy upadłościowej Swissaira, dwaj główni udziałowcy spółki.

— Akcjonariusze zgadzają się, że dla dobra spółki proces wyboru prezesa powinien być zakończony szybko. Omawiali możliwe zmiany w strukturze akcjonariatu — ujawnia Paweł Kozyra, rzecznik ministerstwa skarbu.

Wszystko więc wskazuje na to, że strony doszły lub są do blisko porozumienia.

Wakat na stanowisku prezesa LOT trwa od 14 listopada, kiedy odwołano Krzysztofa Kapisa. Jego obowiązki pełni Tomasz Dembski, popierany przez skarb państwa w konkursie na prezesa. Problem w tym, że skarb w swojej ocenie był osamotniony. Osoby Dembskiego nie akceptowali ani syndyk, ani pracownicy LOT.

Kolejne posiedzenia rady nadzorczej mające dokonać wyboru, kończyły się fiaskiem. Aby odblokować proces decyzyjny przedstawiciele skarbu przystąpili do kontrofensywy i zaproponowali odkupienie 25 proc. akcji należących do syndyka (miałby je kupić KGHM za 350 mln zł). Gdyby oferta nie spotkała się z pozytywnym przyjęciem, resort groził przygotowaniem poprawki do ustawy o LOT, według której to nie zarząd, lecz walne zgromadzenie wybierze prezesa. Zaraz potem zarząd spółki przeprowadził czystki w radach nadzorczych spółek zależnych LOT. Największe dotknęły Centralwings, gdzie m.in. wprowadzono Adama Łaganowskiego, prezesa rady nadzorczej KGHM. Równolegle w firmie pojawiła się wewnętrzna komisja kontroli bezpieczeństwa informacji, która skonfiskowała do analizy osiem komputerów.

Przedstawiciele PLL LOT wyjaśniają, że powodem zabezpieczenia danych były przypadki ujawniania i przekazywania na zewnątrz informacji stanowiących tajemnice spółki. Podkreślają także, że zajęto tylko komputer jednego z dziewięciu działających w LOT związków zawodowych. Związkowcy wczoraj rano złożyli jednak w prokuraturze wniosek o popełnieniu przestępstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / LOT pod lupą akcjonariuszy