LOT STAWIA NA BIZNESMENÓW

Tomasz Krzyżanowski
opublikowano: 16-07-1999, 00:00

LOT STAWIA NA BIZNESMENÓW

LOT PRZED WYBOREM: Wybierając sojusz musimy się zdecydować, czy chcemy dołączyć do wielkiego aliansu, takiego jak oneworld, czy też do koalicji średnich linii, takiej jak skupiony wokół KLM-u Wing — mówi Krzysztof Kapis, dyrektor handlowy LOT-u. fot. Grzegorz Kawecki

Przedstawiciele LOT-u przyznają, że na razie nie udaje im się w pełni zrealizować planów finansowych przyjętych na ten rok. Sytuację w drugim półroczu ma poprawić zakup dwóch nowych, 50-miejscowych samolotów i zwiększenie częstotliwości niektórych połączeń.

Narodowy przewoźnik lotniczy jest w przededniu prywatyzacji. Możliwe jednak, że po raz kolejny dojdzie do przesunięcia w czasie sprzedaży 10-proc. pakietu akcji inwestorowi strategicznemu. Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa mówili jakiś czas temu, że pierwszy etap prywatyzacji LOT-u powinien zakończyć się w sierpniu. Jednak zdaniem Krzysztofa Kapisa, dyrektora handlowego LOT-u, realnym, choć napiętym terminem jest dopiero koniec tego roku.

Podniebne zarobki

Nie wiadomo też, czy LOT powtórnie wypracuje dodatni wynik finansowy. Tym bardziej że dotychczas nie udało się zrealizować założeń biznesplanu przyjętego na ten rok. Spółka nie zamierza się jednak poddawać.

— Zeszłoroczny zysk netto udało się osiągnąć dzięki wzrostowi ruchu na liniach zagranicznych i zmianie jego struktury. Coraz więcej naszych klientów wybierało klasę biznes. Na całym świecie linie lotnicze najwięcej zarabiają na biznesmenach. Jeżeli LOT chce osiągać dobre wyniki finansowe, również musi mieć dla tej grupy pasażerów atrakcyjną ofertę — mówi Krzysztof Kapis.

Embrauerem do Europy

Krzysztof Kapis przyznaje, że na razie LOT-owi nie udaje się zrealizować planów finansowych założonych na ten rok. Sytuację ma poprawić zakup dwóch brazylijskich samolotów Embrauer. Mogące zabrać 50 pasażerów Embrauery zaczną latać jeszcze w lipcu. LOT zagęści dzięki nim siatkę połączeń z ważnymi miastami europejskimi. Brazylijskie samoloty będą latać do Monachium, Zurychu, Frankfurtu i Oslo. Do końca 2000 roku LOT chce w sumie kupić sześć Embrauerów.

— Embrauery są tańsze w eksploatacji niż duże samoloty, ale koszt jednego miejsca jest w nich większy. Dlatego będą skierowane przede wszystkim na te trasy, na których oczekujemy większego zainteresowania przelotami ze strony biznesmenów — wyjaśnia Krzysztof Kapis.

Kolejną inwestycją LOT-u jest nowy system badania potencjału ruchu lotniczego amerykańskiej firmy Sabre. Dzięki monitorowaniu czterech największych systemów rezerwacyjnych będzie można szczegółowo określić najbardziej rozwojowe kierunki.

Z inwestycji LOT-u nie skorzystają na razie lokalne porty lotnicze, które coraz mocniej domagają się otwierania nowych połączeń zagranicznych. Ich ambicje stoją bowiem w sprzeczności z planami LOT-u, który docelowo chce stworzyć na warszawskim Okęciu duży węzeł komunikacyjny, zarówno na linii północ-południe, jak i wschód-zachód.

— Rozumiem aspiracje regionów, ale nie ukrywam, że rozwój naszych linii wiążemy z Okęciem. Nie oznacza to, że rezygnujemy z otwierania nowych połączeń regionalnych — mówi Krzysztof Kapis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Krzyżanowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / LOT STAWIA NA BIZNESMENÓW