LOT wykrył nieuczciwych agentów

opublikowano: 21-02-2013, 00:00

Narodowy przewoźnik sprawdził cztery losowo wybrane biura. Trzy zawyżały ceny biletów. Teraz czas na ruch IATA

O agentach IATA, którzy wygrywają przetargi ogłaszane przez publiczne instytucje, bo obiecują rabaty, „PB” pisał prawie trzy lata temu. Proceder, w którym agenci naruszają Rezolucję 824 IATA i warunki Umowy o agencyjnej sprzedaży pasażerskiej, kwitnie. Sprawdził to LOT.

Zobacz więcej

Kierowany przez Sebastiana Mikosza LOT ma teraz na pewno dużo większe problemy niż agenci, którzy zawyżają ceny jego biletów. Tym bardziej należy pogratulować linii, że skontrolowała kilkaset dokumentów i przekazała informację o nieprawidłowościach do IATA. [FOT. GK]

„Przeprowadziliśmy kontrolę biletów lotniczych i faktur VAT, aby sprawdzić ich zgodność z danymi w systemie rozliczeniowym PLL LOT. Kontroli poddane zostały dokumenty czterech losowo wybranych agencji IATA oraz ich czterech losowo wybranych kontrahentów z sektora publicznego. W blisko 41 proc. analizowanych biletów lotniczych oraz faktur VAT stwierdzono nieprawidłowości” — informuje biuro prasowe LOT.

Kilka potknięć

Z informacji „PB” wynika, że narodowy przewoźnik sprawdził biura: Sigma, Netmedia, Why Not USA oraz Business Travel Club. Uczciwe okazało się jedno: Netmedia. W przypadku Business Travel Club ani jeden z 44 sprawdzonych biletów nie był prawidłowy. Why Not USA wystawiło bilety w nieprawidłowy sposób w 88,55 proc. przypadków. Na 154 sprawdzone bilety biura Sigma prawidłowych było 27. Biuro Sigma nie odpowiedziało na wysłaną ponad tydzień temu prośbę o komentarz.

Narodowy przewoźnik sprawdził biura: Sigma, Netmedia, Why Not USA oraz Business Travel Club. Uczciwe okazało się jedno: Netmedia.

— Zgodnie z umową zawartą pomiędzy NBP a Why Not USA wykonawca zobowiązuje się do udzielenia zamawiającemu przy sprzedaży biletów zagranicznych opustu wysokości 2,9 proc. Ceny biletów w żadnym wypadku nie były zmieniane, a faktury były każdorazowo wystawiane zgodnie z postanowieniami zawartej z NBP umowy — mówi Ewa Bednarek z Why Not Fly należącej do Grupy Why Not Travel, w której skład wchodzi też Why Not USA.

— Czynimy wszelkie możliwe działania mające na celu osiągnięcie najwyższego poziomu usług oraz maksymalnej satysfakcji stron transakcji. Ze strony przewoźników lotniczych, a szczególnie ze strony przewoźnika narodowego, spotykamy się z okazywanym zadowoleniem i satysfakcją z realizowanych przez nasze biuro poziomów sprzedaży, a także poziomu usług i trybu współpracy. Nie mamy żadnej wiedzy na temat jakichkolwiek skierowanych do nas ze strony przewoźnika narodowego uwag na bazie jakichkolwiek czynności kontrolnych — temat jest nam zupełnie nieznany. Nie mamy wiedzy, czego dotyczą ewentualne zastrzeżenia, o jakie bilety chodzi, kiedy dokonano transakcji, kto był ich stroną etc. Nie mamy wiedzy na temat ewentualnych błędów, które rzekomo mielibyśmy popełnić w stosunku do naszych klientów — z pewnością w przypadku, gdyby takowe błędy wystąpiły, klienci skierowaliby do nas uwagi, a wręcz przeciwnie — spotykamy się z bardzo wieloma objawami zadowolenia, satysfakcji i kierowanymi do nas listami referencyjnymi — zapewnia Sławomir Błoch, prezes Business Travel Club.

LOT chce ukarania winnych. „Skierowaliśmy wyniki kontroli do IATA w celu dokonania audytu. Wnieśliśmy też o wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji łącznie z odebraniem akredytacji IATA w przypadku potwierdzenia przez IATA nieprawidłowości” — brzmi oświadczenie biura prasowego LOT. Sęk w tym, że nie zawsze trzeba być agentem IATA, żeby startować w przetargach.

— Mieliśmy przypadki, gdy zwróciliśmy zamawiającemu uwagę, że agent IATA nie może stosować upustów. Wtedy zamawiający zmieniali w przetargu zapis i dopuszczali do niego także agentów non-IATA — mówi Bogdan Wieczorek, prezes Lufthansa City Center.

Efektów nie widać

Poza tym trudno przewidzieć, czy IATA coś zrobi.

— Na forum APJC, rady powołanej przez IATA składającej się z biur podróży i linii lotniczych, apelowaliśmy do przewoźników, by analizowali przestrzeganie przez biura podróży rezolucji IATA oraz prawidłowość wystawiania biletów, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości wszczynali procedury w IATA. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że pewne kroki przedsięwzięły Lufthansa i Air France, ale nic mi nie wiadomo, by były jakiekolwiek efekty — mówi Marian Szypuła, przewodniczący APJC w Polsce oraz prezes Netmedia Business Travel.

Anca Apahidean, szefowa IATA na Europę Środkową, przebywa na zwolnieniu i była nieosiągalna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu