Sprawa Lembergsa rozpoczęła się w 2007 roku kiedy został on oskarżony o wymuszenie, nadużycie zajmowanego stanowiska i pranie pieniędzy. Rząd USA objął go sankcjami twierdząc iż zakulisowo wpływał na skład rządów Łotwy i korumpował urzędników wymiaru sprawiedliwości w celu ochrony swoich interesów. Valdis Liepins, były poseł i członek władz Delna, łotewskiej komórki Transparency International określił Lembergsa mianem „oligarchy oligarchów”. Podkreślił, że jego skazanie będzie oznaczało dla innych, że też mogą odpowiadać za swoje czyny.
Podobnie jak w innych krajach postkomunistyczny, potęga Lembergsa narodziła się w momencie prywatyzacji po odzyskaniu przez kraj niepodległości w 1991 roku. Ponieważ od 1988 roku był burmistrzem Ventspils, miasta portowego, przez które odbywał się eksport na zachód 15 proc. ropy ZSRR, znalazł się w grupie osób uprzywilejowanych, które mogły zdobyć wielki majątek dzięki zajmowanej pozycji i znajomościom. Szacuje się, że majątek Lembergsa wynosi ponad 200 mln EUR. On sam przyznaje się do 1 mln EUR.
Sprawa zakończyła się w poniedziałek wyrokiem skazującym i decyzją o zajęciu części mienia oligarchy m.in. na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, w Liechtensteinie oraz na Antylach Holenderskich. Lembergs zapowiedział odwołanie od wyroku, który według niego jest zemstą politycznych rywali.