LOTNISKA WOJSKA DO MODERNIZACJI

Tomasz Krzyżanowski
opublikowano: 1999-07-20 00:00

LOTNISKA WOJSKA DO MODERNIZACJI

W walce o odnowienie obiektów wojskowych spotkają się ABB i Siemens

Wiadomo już, które lotniska wojskowe będą w pierwszej kolejności dostosowywane do standardów NATO. Jeżeli Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosi przetarg na generalnego wykonawcę koniecznych prac modernizacyjnych, to bardzo prawdopodobne, że na placu boju zostaną tylko dwa koncerny — ABB i Siemens.

Koncepcja wyłonienia generalnego wykonawcy budzi jednak kontrowersje.

— Konieczność powołania generalnego wykonawcy wydaje mi się oczywista. Jeżeli jest jeden wykonawca, to wiadomo, od kogo potem można wymagać. W przypadku konsorcjum kilku firm, z których każda wykonuje tylko fragment modernizacji, trudniej jest dochodzić ewentualnych roszczeń — mówi pragnący zachować anonimowość pracownik Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze.

— To pojęcie ładnie brzmi, ale w gruncie rzeczy niewiele znaczy. Tak zwany generalny wykonawca sam realizuje najczęściej niewiele ponad 20 proc. robót. Resztę zleca swoim podwykonawcom, co często mnoży koszty i wcale nie gwarantuje wysokiej jakości. Są już lotniska, które skusił mit „jednego wykonawcy” i które potem gorzko tego żałowały — zauważa inny przedstawiciel branży lotniczej.

Mniejsi też chcą

Modernizację krajowych lotnisk wymusza na nas członkostwo w NATO. Przedsięwzięcie ma obejmować m.in. unowocześnienie oświetlenia nawigacyjnego, systemów zasilania oraz nawigacji radiowej (ILS). Okazuje się jednak, że w Polsce działają tylko dwie firmy, które są w stanie podjąć się kompleksowej modernizacji „pod klucz”. Chodzi o Siemensa i ABB. Przedstawiciele Siemensa podkreślają, że zrealizowali ostatnio takie przedsięwzięcie. Oddali nowy system oświetleniowy na lotnisku cywilnym Szczecin-Goleniów.

Do 2008 roku na unowocześnienie polskich lotnisk zostanie przeznaczone prawdopodobnie ponad 200 milionów dolarów (około 800 mln zł). Na zagospodarowanie części tych pieniędzy mają jednak szansę także mniejsze firmy, np. specjalizujący się w oświetleniu lotnisk fiński Idman, który w 100 procentach należy do holenderskiego Philipsa.

— Infrastukturę polskich lotnisk przystosowujemy do natowskich standardów już od jakiegoś czasu. Kończymy właśnie modernizację oświetlenia na jednym z pełnowymiarowych lotnisk wojskowych — wyjaśnia Paweł Mączyński z firmy Kauko-Metex, przedstawiciela Idmana w Polsce.

Polacy nie bez szans

W konfrontacji z międzynarodowymi gigantami polskie firmy mogą wydawać się bez szans. Zdaniem przedstawiciela branży lotniczej, nie jest to jednak do końca przesądzone.

Rodzime firmy nie dysponują takim zapleczem technologicznym jak Siemens czy ABB, ale ich atutami może być znajomość lokalnego rynku i wieloletnie doświadczenie w modernizowaniu rodzimych lotnisk. Nie jest więc wykluczone powstanie polskiego konsorcjum, skupionego np. wokół gdańskiego Elektromontażu, który także wyrażał zainteresowanie wojskowym przetargiem.