Za tydzień prospekt, oferta pod koniec maja, debiut najpóźniej do połowy czerwca. To bardzo napięte terminy.
Już dzisiaj Grupa Lotos, wicelider paliwowego rynku w Polsce, ma bardzo duże szanse by dziś jego akcje zostały dopuszczone do publicznego obrotu przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG).
— Prospekt Lotosu nie sprawia nam wielu problemów. Szanse na to, że akcje spółki zostaną dziś dopuszczone do obrotu, to 90 proc. – twierdzi nasze źródło w KPWiG.
Napięte terminy
Nasi rozmówcy wczoraj nie chcieli jednak chyba zapeszać, Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, nie chciał „tuż przed metą” rozważać, jak może wyglądać terminarz wchodzenia spółki na giełdę. Z naszych informacji wynika, że publikację prospektu emisyjnego zaplanowano na 5-6 maja. Kiedy ruszą zapisy na akcje? Szef Lotosu mówił wcześniej PAP, że jeśli walory zostaną dopuszczone 28 kwietnia, to zapisy na nie będą możliwe w drugiej połowie maja. Dziś Jacek Socha, minister skarbu też stwierdził, że oferta publiczna jest możliwa pod koniec maja.
Kiedy debiut? Krzysztof Żyndul, wiceminister skarbu, powiedział nam, że dojdzie do niego na „przełomie maja i czerwca”. W Lotosie są nieco ostrożniejsi.
— Pierwszego notowania spodziewamy się między 10 a 15 czerwca — mówi nasze źródło.
Miejsce dla PGNiG?
Szybszy debiut Lotosu byłby na rękę PGNiG.
— Jeśli debiut Lotosu odbyłby się na przełomie maja i czerwca, to rząd mógłby znaleźć miejsce w czerwcu miejsce dla oferty PGNiG. Przerwa dwu-trzytygodniowa zostanie lepiej odebrana przez rynek. Dotrzymanie tych terminów ma duże znaczenie, bowiem 1 lipca wchodzą w życie nowe unijne zasady przygotowywania prospektów emisyjnych i debiut mógłby się opóźnić — twierdzi Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.
Według niego, nie zabraknie chętnych na zakup akcji Lotosu.
— Wokół spółek surowcowych panuje ciągle jeszcze dość dobry klimat, a firma ma przed sobą dobre perspektywy rozwoju. To powinno przyciągnąć kapitał zagraniczny. Sądzę też, że sprzedaży akcji Lotosu nie zaszkodzi równoczesna oferta PGNIG. W przypadku Lotosu emisja ma wynieść 900 mln zł, a PGNiG — 1,5 mld zł To nadal znacznie mniej niż ciesząca się dużym powodzeniem oferta PKO BP — dodaje Rafał Salwa.