Wczorajsza sesja na GPW należała do spółek paliwowych,
choć ich wyniki na pierwszy rzut oka mogły przyprawić o ból głowy
Po przedstawieniu przez PKN Orlen i Grupę Lotos wstępnych wyników z czwartego kwartału 2008 r. akcjonariusze chyba odetchnęli i uznali, że najgorsze już za nimi. Wczoraj zabrali się do kupowania walorów obu firm, choć nie towarzyszyły temu szczególnie wysokie obroty (12 mln zł dla Lotosu i 30 mln dla PKN). Zwyżka notowań jednak imponowała, bo przez moment kurs Lotosu rósł nawet o ponad 19 proc., a Orlen zyskiwał ponad 6 proc. Po długiej serii spadków (od początku roku kurs Lotosu spadł o 40 proc., PKN o blisko 25 proc.) tak dynamiczne odbicie nie powinno dziwić.
Większych zaskoczeń nie przyniosły też wspomniane szacunkowe rezultaty obu firm z minionego kwartału i całego roku. Gwałtowne zmiany na rynku ropy naftowej (jej średni kurs spadł rok do roku o 37 proc. i o 53 proc. kwartał do kwartału) spowodował duże straty wynikające z aktualizacji wartości zapasów. Z wyniku operacyjnego Lotosu tylko w czwartym kwartale odjęło to 880 mln zł, z zysku Orlenu trzy razy więcej. Swoje dołożyło też osłabienie złotego, które gdańskiej grupie "zabrało" 120 mln zł w IV kwartale, a płockiemu konkurentowi — 1,5 mld zł. Do tego dochodzą jeszcze skutki kilku innych zdarzeń (m.in. wynik hedgingu stopy procentowej i marż rafineryjnych oraz przeszacowanie kredytów walutowych w Lotosie czy spodziewane odpisy wartości majątku w Orlenie). Dodatkowo obciążyły one rezultaty na tyle, że obie firmy zanotują straty zarówno w czwartym kwartale, jak i w całym 2008 r.
Najbardziej istotne jest jednak, że zdecydowana większość zdarzeń, które "zjadły" wcześniejsze zyski spółek paliwowych, nie ma charakteru gotówkowego. Poza psychologiczną wymową dużych ujemnych liczb nie ma to większego znaczenia z punktu widzenia wyceny fundamentalnej. Z przedstawionych przez obie spółki komunikatów dużo ważniejsze jest to, że Grupa Lotos nie zasygnalizowała jakichkolwiek zagrożeń dla płynności finansowej firmy, a dzięki osłabieniu złotego do dolara i niższym kosztom zużycia surowców na własne potrzeby płocki koncern zdołał wypracować dobry jakościowo
wynik operacyjny (wg LIFO).
Perspektywy wyników w trwającym kwartale są lepsze. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że obie spółki nie doświadczą tak dużych odpisów jak w czwartym kwartale 2008 r. Notowania ropy naftowej są względnie stabilne. Gorzej jest ze złotym, który nie przestaje słabnąć, co znów będzie miało wpływ na przeszacowanie wartości kredytów czy wynik hedgingu. Z drugiej strony, wyższe będą marże rafineryjne w ujęciu złotowym, co w połączeniu z wciąż zadowalającymi poziomami obrotów powinno przełożyć się na lepsze zyski w kolejnych okresach.
Grupa Lotos
-880
w mln zł Skutek przeszacowania zapasów
-710
w mln zł Wynik operacyjny
PKN Orlen
-2850
w mln zł Skutek przeszacowania zapasów
-1500
w mln zł Koszty finansowe z tytułu różnic kursowych