Brytyjski producent sportowych samochodów potwierdził, że przygotowywany model o kodowej nazwie type 130 będzie sprzedawany pod nazwą evija, którą można przetłumaczyć jako "pierwszy tego typu".

- Evija to idealna nazwa dla naszego nowego samochodu, ponieważ jest to pierwszy hipercar Lotusa, nasza pierwsza oferta elektryczna i pierwszy model pod rządami Geely - mówi Phil Popham, prezes Lotusa.
Potężne elektryczne auto ma być punktem zwrotnym w historii marki, która pogrążała się ostatnio w coraz większym kryzysie. Prawie dwa lata temu pakiet kontrolny firmy założonej tuż po II wojnie światowej przez Colina Chapmana przejął chiński Zhejiang Geely Holding Group, który zamierza z Lotusem zrobić to, co udało się w przypadku Volvo, czyli podłączyć do swoich zasobów produkcyjnych, doinwestować i nie tylko uratować, ale wręcz tchnąć nowe życie w markę i podnieść sprzedaż do rekordowego poziomu.
Lotus sprzedał w zeszłym roku na świecie zaledwie 1630 samochodów. Klienci potrzebują nowości w trochę zakurzonej ofercie.
Premiera nowego modelu odbędzie się jeszcze w tym miesiącu w Londynie. Lotus wyprodukuje zaledwie 130 egzemplarzy w fabryce w Norfolk. Evija dołączy do Elise, Exige i Evory.
