Na razie spółka odkłada plany wejścia na rynek chiński, bo jak argumentuje, nie musi się z tym spieszyć.
Spółka przyspiesza za to rozwój sieci i prognozuje wzrost powierzchni sprzedaży w tym roku o 160 tys. mkw (plus 37 proc.r/r). Nakłady na to wyniosą 380 mln zł.
- To więcej niż zapowiadaliśmy. W II półroczu tego roku pod 100 tys. mkw uruchomimy sklepy i dojdziemy do 600 tys. mkw. To nie tylko będzie zagranica, bo w Polsce są ciekawe możliwości. Rozwój sieci w Polsce jest napędzony różnymi czynnikami, to m.in. przyspieszony rozwój Mohito i pojawienie się naszej nowej marki Sinsay - przyznał Dariusz Pachla.
Na koniec czerwca LPP miało 1179 sklepów. W ciągu 12 miesięcy zwiększyło więc sieć o 117 tys. mkw, czyli 31 proc. r/r.
Spółka otworzyła do tej pory 36 sklepów Sinsay, w tym jeden w Czechach.
- Zdecydowaliśmy się przyspieszyć rozwój zagraniczny. Nawet w tym roku jeden sklep Sinsay pojawi się w Rosji - mówi Dariusz Pachla.
Największe przyrosty sieci są poza granicami Polski.
Wiceprezes zapowiada utrzymanie marż brutto na sprzedaży, które po I półroczu wyniosła 57,7 proc. (plus 2,5 p.p r/r).
- Podtrzymuję, że około 57 proc. powinny wynosić średnie marże brutto na sprzedaży, nie liczę, że będą większe niż z 2008 r.,gdy 60 proc. udało się zrealizować - dodał wiceprezes LPP. ANP