LPR chce odwołania marszałka Cimoszewicza

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-26 12:03

Liga Polskich Rodzin chce odwołania marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza. O dołączenie do porządku obrad poniedziałkowego posiedzenia Sejmu punktu dotyczącego odwołania marszałka wystąpił w piątek w imieniu Klubu Parlamentarnego LPR Roman Giertych.

Liga Polskich Rodzin chce odwołania marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza. O dołączenie do porządku obrad poniedziałkowego posiedzenia Sejmu punktu dotyczącego odwołania marszałka wystąpił w piątek w imieniu Klubu Parlamentarnego LPR Roman Giertych.

    Lider LPR powiedział PAP, że zaistniały nowe okoliczności, które "wskazują na potrzebę pozytywnego rozpatrzenia tego wniosku". Za najważniejszą z nich uznał sprawę oświadczeń majątkowych Cimoszewicza. Dodał, że odwołanie marszałka pozwoli mu poświęcić więcej czasu na składanie zeznań w sprawie oświadczeń majątkowych.

    "Ostatnie wydarzenia (związane z niejasnościami wokół oświadczenia majątkowego Cimoszewicza - PAP) skutkują koniecznością przynajmniej symbolicznego głosowania, bo odwołanie marszałka na miesiąc przed końcem kadencji Sejmu ma charakter bardziej symboliczny niż jakikolwiek inny, ale również symbolika jest ważna" - podkreślił Giertych.

    Przypomniał, że Liga wnosiła o odwołanie Cimoszewicza w marcu tego roku. Według niego, marszałek blokował rozpatrywanie tego wniosku.

    "Takie blokowanie ma granice, określone regulaminem Sejmu. W ciągu sześciu miesięcy marszałek Sejmu jest zobligowany do poddania pod głosowanie Wysokiej Izby kwestii wprowadzenia takiego wniosku do porządku posiedzenia" - dodał lider LPR. Poinformował, że te sześć miesięcy mija 4 września i poniedziałkowe posiedzenie jest ostatnią okazją do rozpatrzenia wniosku o odwołanie marszałka. 

    W marcu wniosek o odwołanie Cimoszewicza Liga uzasadniała decyzją marszałka o wprowadzeniu do porządku obrad Sejmu projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie, autorstwa posłanki SLD Joanny Senyszyn. Projekt zakładał m.in. możliwość przerywania ciąży do dwunastego tygodnia, dofinansowanie z budżetu do zapłodnienia in vitro oraz edukację seksualną już od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

    Według Ligi, posłowie nie otrzymali na czas części zamówionych ekspertyz, czy projekt ustawy jest zgodny z konstytucją. Bez tych opinii - zdaniem Ligi - marszałek nie powinien wprowadzać projektu pod obrady.

    W lutym posłowie zdecydowali w głosowaniu, że nie włączą pod obrady projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie. Wówczas Cimoszewicz zapowiedział, że Sejm tej kadencji nie zajmie się już liberalizacją przepisów antyaborcyjnych.

W poniedziałek odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu, na którym posłowie zajmą się wetem prezydenta do ustawy o zwrocie VAT-u na materiały budowlane i do ustawy o Funduszu im. Komisji Edukacji Narodowej.