LTL dał zarobić ponad 20 proc.
Za walory debiutującego wczoraj Lubelskiego Towarzystwa Leasingowego płacono 14,4 zł, czyli ponad 20 proc. więcej niż w ofercie publicznej.
LTL do obrotu publicznego wprowadziło 3 641 333 akcje serii B, C i D o wartości nominalnej 4 zł. W ofercie publicznej znalazło się 1,4 mln akcji serii D, których cenę emisyjną ustalono na 12 zł. Jednak nie cieszyła się ona zbytnim powodzeniem wśród inwestorów o czym świadczą wyniki subskrypcji. W ofercie złożono zapisy jedynie na 201 183 akcje leasingowej spółki.
Ten niewielki odzew mógł być konsekwencją wielu zagrożeń, na które wskazywali analitycy przy podejmowaniu decyzji o lokowaniu własnych środków w akcje LTL.
W opinii specjalistów, rozdrobnienie firm działających w sektorze leasingowym oraz rosnąca konkurencja będzie zmuszała przedsiębiorstwa do podnoszenia standardu oferowanych usług przy jednoczesnym obniżaniu kosztów oraz marż.
Z pewnością dlatego spółka zamierza w najbliższym czasie uczestniczyć w konsolidacji branży. Zarząd LTL nie wyklucza przyłączania do własnych struktur innych firm leasingowych. Jednocześnie liczy, że dzięki tym procesom wzrośnie wartość firmy w przyszłym roku.
Lubelskie przedsiębiorstwo w dużej mierze kontrolowane jest przez Macieja Balcerka, który wraz z firmą Focus Holding dysponuje ponad 67-proc. udziałem w głosach na WZA. Oprócz tego znaczny pakiet akcji Lubelskiego Towarzystwa Leasingowego należy do Powszechnego Banku Kredytowego. Bank ten zapewnił sobie blisko 24 proc. głosów.