Zarząd Portu Lotniczego Łódź Lublinek planuje rozbudowę za 95 mln zł. Inwestycja podzielona na trzy etapy ma rozpocząć się w 2004 r.
Port Lotniczy oraz lotnisko Łódź Lublinek zajmuje obecnie obszar 149 ha. W planach ma jednak rozbudowę o dalsze 100 ha, wyposażone w towarzyszącą infrastrukturę lotniczą.
Krok po kroku
— Całą inwestycję podzieliliśmy na trzy etapy. Pierwszy chcielibyśmy rozpocząć jeszcze w tym roku, ale nie mamy pewności, czy to się uda. Trwają negocjacje w sprawie wykupienia gruntów — mówi Leszek Krawczyk, prezes Portu Lotniczego Łódź Lublinek.
Lotnisko ma zostać dostosowane do standardów unijnych. Po przebudowie będzie mogło przyjmować większe (100-200-osobowe) samoloty. Będzie obsługiwać regularny ruch pasażerski, towarowy, sportowy i dyspozycyjny, a także przeloty czarterowe.
— W pierwszym etapie chcemy rozbudować płytę postojową lotniska, poszerzyć drogę kołowania oraz przedłużyć pas startowy o 660 m, do długości 2,1 tys. m. Równocześnie będziemy realizować inne zadania. Musimy m.in. wykonać rezerwowe zasilanie w energię, przebudować stację paliw oraz stworzyć nowe zaplecze dla straży granicznej i urzędu celnego — wyjaśnia Leszek Krawczyk.
Realizacja drugiego etapu inwestycji na Lublinku ma się rozpocząć w 2005 r.
— Będzie to przede wszystkim rozbudowa terminalu pasażerskiego do przepustowości 500 tys. podróżnych rocznie. Obecnie jego przepustowość wynosi 50 tys. W drugim etapie planujemy też wybudowanie nowej drogi kołowania. Wtedy również chcemy rozpocząć doposażanie w sprzęt do utrzymania lotniska i wozy bojowe lotniskowej straży pożarnej. Wybudujemy też strażnice — twierdzi Leszek Krawczyk.
Trzeci etap polegać będzie na modernizacji istniejącego układu komunikacyjnego z lotniskiem i budowie dojazdów. Infrastruktura lotniska będzie wówczas także dostosowywana do celów cargo.
Realizacja
Lublinek ogłosił już dwa przetargi. Pierwszy na opracowanie planu generalnego lotniska, a drugi na opracowanie dokumentacji projektowej płyty postojowej samolotów. Ich rozstrzygnięcie nastąpi jeszcze w lutym.
— Całkowity koszt inwestycji szacujemy na 95 mln zł. Rozważamy różne modele jej finansowania. Prawdopodobnie będzie to jakaś forma partnerstwa publiczno-prywatnego — mówi Leszek Krawczyk.
Rozważany jest kredyt, podniesienie wartości hipoteki, podniesienie kapitału zakładowego lub inna forma zabezpieczeń. Zarząd portu bierze również pod uwagę możliwość skorzystania z unijnych funduszy kohezyjnych, ale to dopiero w drugim etapie inwestycji.