Lublinek walczy o pozycję

Marlena Gałczyńska
18-11-2004, 00:00

Łódzki Lublinek kontynuuje rozbudowę. Rozmawia z nowymi przewoźnikami. Na razie jest bazą dla Nowego Przewoźnika LOT-u.

Łódzkie lotnisko przechodzi proces najdynamiczniejszych w swojej historii przemian. W efekcie rozbudowy ma dużą szansę na istotne zwiększenie swojego znaczenia na lotniczej mapie Polski. Choć nie obywa się to bez trudności.

Istotą trwającej rozbudowy Lublinka jest dostosowanie jego parametrów dla dużych samolotów, którymi poruszają się regularni przewoźnicy. Całkowity plan przebudowy zakłada poszerzenie obszaru lotniska, rozbudowę strefy okołolotniskowej i wybudowanie nowoczesnego terminalu. Koszt szacowany jest nawet na 130 mln zł. Jednak na obecnym etapie głównymi zadaniami są poszerzenie drogi kołowania, powiększenie płyty postojowej i przedłużenie pasa startowego z 1440 do 2100 m.

— Chcemy to zrobić do marca 2005 r. Mamy już gotowy plan budowy, przygotowany przez spółkę Styl z Katowic. Co prawda, zarząd lotniska zgłosił poprawki, ale zostały już uwzględnione i dokument ten zostanie formalnie przyjęty podczas najbliższego walnego — 25 listopada. W wieloletnim planie inwestycyjnym gminy na poszerzenie drogi kołowania, powiększenie płyty postojowej i przedłużenie drogi startowej uzwględniona została suma 20 mln zł — mówi Leszek Krawczyk, prezes Portu Lotniczego Łódź-Lublinek.

Rozwój oprotestowany

Rozbudowa jednak się opóźnia. Początkowo miała ruszyć we wrześniu tego roku.

— Długo czekaliśmy na decyzję lokalizacyjną. Została wydana 21 września, jednak zaraz oprotestowali ją właściciele działek sąsiadujących z lotniskiem. Stworzyli pseudoekologiczne ugrupowanie, którego głównym celem było wzbogacenie się na tej inwestycji. Obecnie czekamy na potwierdzenie praw własności działek oraz na wydanie pozwolenia na budowę. Wojewoda ma na to według ustawy 2 tygodnie. Tracimy na tym — wykonawca jest już na placu budowy i czeka — tłumaczy Leszek Krawczyk.

Nowi partnerzy

Mimo utrudnień, Lublinek aktywnie pozyskuje nowych partnerów. W październiku, z powodu nikłego zainteresowania, zakończył działalność przewoźnik ENE, który organizował loty do Kolonii. Pojawił się za to nowy. Cimber Air od 15 listopada uruchomił regularne połączenie Łódź-Kopenhaga. Port z tym przewoźnikiem podpisał umowę na trzy miesiące. To jednak nie jedyna perspektywa, jaka rysuje się przed Lublinkiem.

— Wykorzystaniem naszego portu interesują się też inni europejscy przewoźnicy. Rozmowy prowadzimy m.in. z europejskim gigantem low cost — irlandzkim Ryanair’em. Jesteśmy też tymczasową bazą dla Nowego Przewoźnika LOT-u, który — po rozbudowie lotniska — może pozostać tu na stałe. Prowadzimy rozmowy z Austrian Airlines na temat wyceny połączenia do Wiednia. Mogłoby ono ruszyć w styczniu 2005 r. — zapowiada Leszek Krawczyk.

Piotr Kociołek, niedawno powołany prezes Nowego Przewoźnika, twierdzi jednak, że na razie żadna decyzja w sprawie wyboru bazy dla linii nie została jeszcze podjęta.

Szansa w ppp

Łódzki port lotniczy nosi się z zamiarem wybudowania nowego terminalu pasażerskiego — okazalszego niż obecny. Prawdopodobną formą tej inwestycji będzie partnerstwo publiczno-prywatne (ppp).

— Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami różnych firm, które są potencjalnie zainteresowane zainwestowaniem w nowy terminal. Mogę powiedzieć jedynie, że nie są to przewoźnicy. Jako naszą formę uczestnictwa rozważamy opcję leasingu nieruchomości. Ogłosiliśmy już konkurs na koncepcję architektoniczną. Zgłosiło się aż 46 podmiotów — firmy architektoniczne z Polski, a także z Austrii, Włoch, Wielkiej Brytanii. Nagrodą w tym konkursie jest zlecenie wykonania dokumentacji budowlanej projektu —mówi Leszek Krawczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marlena Gałczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Lublinek walczy o pozycję