Lucy po raz drugi wybrała spółki do swojego giełdowego portfela. Poprzednie zakupy z kwietnia ubiegłego roku nie okazały się bowiem zbyt szczęśliwe — jej portfel przyniósł do dzisiaj zysk w wysokości zaledwie 10 proc., podczas gdy WIG20 wzrósł w tym czasie o 35 proc.
Zobacz, jak Lucy zmienia portfel:
Tym razem szympansica postawiła na duże energetyczne spółki w większości z państwowym rodowodem: PGE, PGNiG, KGHM, CEZ. Lucy postanowiła pozostawić z poprzedniego portfela tylko TP. Pozbyła się natomiast akcji Biotonu i Agory, a także Cersanitu i Asseco Poland.
To bardzo defensywny wybór. Nie należy się więc spodziewać piorunujących zysków i giełdowych rajdów w portfelu Lucy. Zamiast dreszczyku emocji towarzyszącego poprzedniemu portfelowi i poszukiwania prawdziwych perełek, szympansica wybrała spółki dojrzałe, dywidendowe z dość stabilnym kursem giełdowym.
Skąd ta pasywność? Podobno Lucy desperacko szuka w życiu stabilizacji i to
pragnienie odbiło się najwyraźniej na jej wyborach giełdowych. Pracownicy zoo
twierdzą, że Lucy, która niedawno obchodziła wspólnie z "Pulsem Biznesu" swoje
siódme urodziny, szuka życiowego partnera i chce się ustatkować.
Inwestycje
Lucy to eksperyment. Ma pokazać, czy na giełdzie opłaca się taktyka losowa przy
wyborze spółek. Eksperyment zaczął się w kwietniu zeszłego roku, wtedy Lucy
wybrała swój pierwszy portfel. W tamtym czasie światowe indeksy rosły jak
szalone, i to bez większych korekt. To tylko zwiększyło wiarygodność naszego
badania.
Na razie wniosek z eksperymentu płynie więc jeden: na giełdzie nie ma co
liczyć na szczęście, a warto postawić na wiedzę, analizę i doświadczenie. Lucy
jednak dalej inwestuje, a my czekamy na moment, w którym szczęście zacznie jej
sprzyjać. Przy okazji szympansica stała się naszym redakcyjnym pupilem. "Puls
Biznesu" ma stały status opiekuna Lucy i stara się by żyło jej się w Polsce jak
najlepiej. Opiekunowie przyznają, że inwestorska chętnie dzieli się z innymi
szympansami profitami giełdowymi.