Luksusowe Infiniti powalczy z BMW

Paweł Janas
opublikowano: 2008-09-17 00:00

W październiku w Polsce zadebiutuje japońska marka aut klasy premium. Na pojedynek wyzywa m.in. niemieckie luksusowe marki.

W październiku w Polsce zadebiutuje japońska marka aut klasy premium. Na pojedynek wyzywa m.in. niemieckie luksusowe marki.

Infiniti, kolejna marka aut luksusowych, już niedługo rozpoczyna sprzedaż w Polsce. 6 listopada w Warszawie oficjalnie ruszy pierwszy salon i serwis tej marki, prowadzony przez grupę dilerską PGD. Koszt inwestycji wyniósł około 11 mln zł.

— Do końca 2009 r. zamierzamy znaleźć chętnych na 160 pojazdów. Od 2013 r. nasza sprzedaż powinna wzrosnąć do 500-600 samochodów rocznie — zapowiada Grzegorz Szczypior, menedżer generalny Centrum Infiniti Warszawa.

Powalczą z największymi

W sprzedaży na początku mają być dostępne cztery modele. Ceny będą się zaczynać od 160,9 tys. zł za model G37 Sedan, a kończyć na 280 tys. zł za FX50S. Ze względu na dużą popularność segmentu sportowych SUV-ów najlepiej mają się sprzedawać modele FX50 i FX37. Auta tej japońskiej marki zdołały zyskać popularność dzięki prywatnemu importowi z rynku amerykańskiego. Według Samaru, od stycznia do lipca zarejestrowano w Polsce 23 nowe auta tej marki (łącznie z używanymi liczba ta wyniosła 215 sztuk). Oficjalny importer twierdzi, że nie boi się konkurencji ze strony prywatnego importu.

— Ostatnio dolar się umocnił, a auta sprowadzane z rynku USA nie są objęte w Europie gwarancją — dodaje Wojciech Kordalewski, dyrektor regionu mazowieckiego PGD.

Dodatkowe korzyści?

— Klienci będą mieć np. do dyspozycji doradcę, który zaopiekuje się nimi — od chwili sprzedaży auta, poprzez dobór ubezpieczeń, po pomoc w załatwieniu serwisu. W przypadku serwisowania pojazd zostanie odebrany od klienta, a po naprawie odwieziony do domu — wylicza zalety Grzegorz Szczypior.

Powalczą z BMW

Japończycy natrafią jednak w Polsce na silną konkurencję.

— Pod względem wielkości sprzedaży nie będziemy rywalizować z markami takimi, jak Mercedes, Audi czy BMW. Nie mamy w ofercie niektórych typów aut: mniejszych samochodów czy kombi. Wolimy się porównywać do konkretnych modeli konkurencji. I tak na przykład chcemy, by nasz FX powalczył o rynek z modelami X5 i X6 BMW — zaznacza szef polskiego Infiniti.

Inaczej widzą to eksperci.

— Infiniti ma przed sobą bardzo trudne zadanie. Zapewne nie dostanie od Nissana, swojego właściciela, takiego wsparcia, jakiego na przykład udzieliła Lexusowi Toyota. Zakładam, że jakość i renoma tej marki dają pewną szansę, że auta przyjmą się w Europie i Polsce — mówi Marek Konieczny, prezes PIM Consulting.