Łupkowy sojusz Weatherforda ze spółką PGNiG

  • Paweł Janas
06-03-2012, 00:00

Obie firmy wspólnie będą bić się o rynek, który w tym roku osiągnie wartość 2,4 mld zł.

Boom na gaz łupkowy w Polsce sprawił, że lawinowo rośnie zapotrzebowanie na prace usługowe przy pracach wiertniczych. Poza polskimi firmami (głównie z grupy PGNiG) do gry wkroczyli niemal wszyscy światowi potentaci: Schlumberger, Halliburton czy Baker Hughes.

Szansę zwietrzył też Weatherford, koncern świadczący usługi dla branży poszukiwawczo-wydobywczej. Dotąd firma walczyła o kontrakty łupkowe w Polsce z zagranicy. Konkurencja sprawiła, że Weatherford postanowił uruchomić biuro w Warszawie.

— Jeszcze do końca tego roku chcielibyśmy zwiększyć do 30 proc. nasz udział w rynku usług dla operatorów poszukujących w kraju gazu z łupków — deklaruje Rafał Fryzowicz, menedżer ds. rozwoju w Polsce.

Pod rękę

Kanadyjczycy mają lokalnego sojusznika. W czwartek Weatherford podpisał umowę o współpracy z firmą Poszukiwania Naftowe Diament (PN Diament), wchodzącą w skład grupy PGNiG. Weatherford wniesie do przedsięwzięcia know how, doświadczenie z eksploatacji złóż łupków w Ameryce Północnej oraz kontakty na świecie.

— To jest umowa, w której obaj partnerzy mają równorzędną pozycję w Polsce. Weatherford to bardzo doświadczona firma, jednak dość późno weszła do naszego kraju. Stąd niezbędny będzie nasz wkład w postaci specjalistycznego sprzętu, doświadczonych wiertników czy geologów oraz wiedzy dotyczącej budowy geologicznej Polski. Po podpisaniu umowy będziemy wspólnie brali udział w przetargach organizowanych przez właścicieli koncesji — mówi Ryszard Chylarecki, prezes PN Diament.

Tymczasem Weatherford kompletuje zespół specjalistów znających się m.in. na szczelinowaniu, interpretacji i pomiarach geofizycznych czy wierceniach. Załoga, dziś licząca 20 osób, ma do końca roku zwiększyć się do 60 pracowników. Pod Warszawą powstaje baza, gdzie zgromadzony zostanie sprzęt służący do prac serwisowych.

Ma być gotowa na początku II kwartału. — W tym roku sprowadzimy do Polski z Niemiec i Rumunii sprzęt wart 20 mln EUR — zaznacza Rafał Fryzowicz.

Miliardy do podziału

Firmy mają się o co bić. Według szefa polskiego oddziału firmy Weatherford, w 2011 r. wartość rynku usług dla branży poszukiwawczo-wydobywczej złóż niekonwencjonalnych w Polsce wyniosła około 300 mln EUR (1,2 mld zł). W tym roku może wzrosnąć nawet do 600 mln EUR (2,4 mld zł). Dotychczasowe prognozy dotyczące polskich zasobów są bardzo obiecujące. Amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) szacuje je na 5,3 bln m sześc. Przy obecnym zużyciu gazu starczyłoby na około 300 lat eksploatacji. Na 21 marca resort środowiska zapowiada upublicznienie pierwszego polskiego raportu o zasobach gazu łupkowego. Piotr Woźniak, wiceminister środowiska, już zaznaczył, że można się w nim spodziewać redukcji wielkości zasobów w stosunku do dotychczasowych prognoz.

Oczyszczeni z zarzutów

Weatherford International to międzynarodowa korporacja świadcząca usługi dla firm poszukujących złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Działa w ponad 100 krajach i zatrudnia 50 tys. osób. Weatherford notowany jest na nowojorskiej giełdzie NYSE i szwajcarskiej SIX w Zurychu. W 2010 r. przychody koncernu wyniosły ponad 10,2 mld USD, wobec 8,8 mld USD rok wcześniej. Według ujawnionych niedawno wstępnych wyników finansowych, w IV kwartale 2011 r. przychody firmy wyniosły ponad 3,7 mld USD. I były najwyższe w historii firmy. W lutym tego roku sąd oczyścił Weatherford (podwykonawcę BP) z zarzutów dotyczących odpowiedzialności za spowodowanie katastrofalnego wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Łupkowy sojusz Weatherforda ze spółką PGNiG