M.Belka: w maju inflacja roczna spadnie do 2,5 proc.

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-04-11 11:53

Radzie Polityki Pieniężnej kolejny raz nie uda się zrealizować rocznego celu inflacyjnego – powiedział Marek Belka, minister finansów, na posiedzeniu sejmowej komisji finansów. Jego zdaniem na koniec roku inflacja wyniesie poniżej 4 proc., a w maju może osiągnąć nawet 2,5 proc. Gospodarce nie sprzyja m.in. silny złoty, którego osłabienie do 4,2-4,3 za dolara byłoby korzystne.

- Nadal istnieje przestrzeń do poluzowanie polityki pieniężnej. Nie ma ryzyka wzrostu inflacji, która na koniec marca powinna wynieść 3,3-3,4 proc. w ujęciu rocznym – powiedział minister.

Jego zdaniem gospodarka znajduje się obecnie w okresie stagnacji, która przejawia się spadkiem inflacji i nakładów inwestycyjnych oraz wzrostem bezrobocia.

- Nie zgadzam się z obawami RPP o spadek skłonności do oszczędzania. Depozyty cały czas rosną, a spada jedynie dynamika przyrostu. Społeczeństwo szuka także alternatywnych środków oszczędności, a jedynym motorem napędzającym gospodarkę jest konsumpcja – ocenia sytuację Marek Belka.

Według szacunków resortu, PKB wzrósł w I kwartale o 0,4-0,6 proc., a w całym roku wzrośnie o 1 proc. Inflacja średnioroczna wyniesie 3,4 proc., a w przyszłym roku powinna spaść do 3 proc.

Minister narzeka też na silną walutę.

- Złoty hamuje eksport, któremu przy obecnym kursie nie pomogłoby nawet ożywienie światowej gospodarki - uważa Marek Belka.

LK