M-commerce kwitnie tylko na Zachodzie

  • Marta Bellon
20-06-2013, 00:00

Strategia: Mobilne wersje stron e-sklepów zwiększają sprzedaż i poprawiają wizerunek. Polscy przedsiębiorcy w to wierzą, ale w rozwiązania mobilne inwestują na razie niechętnie

Robienie zakupów za pomocą telefonów komórkowych czy tabletów w Stanach Zjednoczonych i zachodniej Europie staje się powoli codziennością. Tamtejszy biznes już to dostrzegł. Wydatki na marketing mobilny w Stanach Zjednoczonych mają w tym roku przekroczyć 10 mld USD, a w ciągu dwóch lat kwota ta ma się podwoić. To, jak duży potencjał tkwi w branży m-commerce i co w tym obszarze dzieje się na polskim podwórku, sprawdziła agencja Praktycy.com, która przygotowała raport „M-commerce w praktyce”.

FOT. Bloomberg
Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Przytoczone w nim badania wskazują wyraźnie na dynamiczny wzrost rynku mobilnego we wspomnianych wcześniej krajach. Stany Zjednoczone jak zwykle przodują w wykorzystaniu najnowszej technologii do rozwoju handlu. Bo to się opłaca. Według badań Mobile Marketing Association (MMA) i IHS Global Insight 1 USD zainwestowany w rynek mobile to 20 USD zysku. Badania te wykazały również, że m-commerce przyczynia się do budowy świadomości marki — zwiększa jej rozpoznawalność oraz intencje zakupowe konsumentów, a także buduje innowacyjny wizerunek.

Rośnie sprzedaż

Twarde dane pokazują, że inwestycje w handel mobilny przekładają się bezpośrednio na wzrost przychodów ze sprzedażydetalicznej. W 2012 r. konsumenci w Stanach Zjednoczonych dokonali zakupów przez smartfony na łączną sumę 8 mld USD, co stanowiło 3 proc. całości sprzedaży internetowej. Prognozy dotyczące tego roku wskazują, że obroty z handlu mobilnego wyniosą 12 mld USD, a w 2015 r. mają wzrosnąć nawet do 22 mld USD.

Europa Zachodnia również przeżywa prawdziwy boom m-commerce. Co 15 sekund ktoś robi zakupy za pomocą smartfona lub tabletu. W samych Niemczech przemysł odzieżowy zarabia w ten sposób co minutę 70 EUR, Francuzi natomiast w tym samym czasie wydają 10 EUR na usługi turystyczne — mówi Piotr Krawiec, dyrektor generalny w mGenerator.pl.

Są warunki, jest potencjał

Polska na tle swoich zachodnich sąsiadów wypada na razie blado, jeśli chodzi o wykorzystanie rozwiązań mobilnych do rozwoju biznesu. W 2011 r. rynek handlu mobilnego w naszym kraju poszybował co prawda w górę o 722 proc., ale m-commerce nadal generuje najmniejsze zyski w porównaniu z innymi państwami Europy. Ale to wcale nie musi być zła wiadomość. Według osób związanych z branżą mobilną polski rynek m-commerce nie jest jeszcze nasycony, ma więc spory potencjał rozwojowy.

Piotr Krawiec uważa, że rok 2013 może być w tym zakresie przełomowy dla Polski. — W naszym kraju nie było lepszych warunków do rozwijania sprzedaży w tym kanale. Według danych serwisu Foodpanda. pl, nowatorskiej platformy do zamawiania jedzenia przez internet, już co dziesiąte zamówienie jest składane za pomocą smartfona.

Klub zakupowy Stilago.pl informuje natomiast, że odnotował 35-procentowy wzrost odwiedzin z urządzeń mobilnych. Mimo ciągle obecnego spowolnienia gospodarczego Polacy coraz chętniej korzystają z mobilnego internetu i według szacunków Gemius ma on odpowiadać za 9 proc. całego ruchu w internecie do końca 2013 r. — mówi Piotr Krawiec.

Coraz większej liczby zamówień składanych przez mobilnych użytkowników i dalszych zwyżek ruchu z urządzeń mobilnych spodziewa się też Matt Komorowski z firmy PayPal.

— Czy 2013 będzie rokiem m-commerce? Nie wiem, jednak na pewno znaczenie urządzeń mobilnych rośnie i warto inwestować w te rozwiązania, by nie tracić klientów ani zamówień — mówi Matt Komorowski.

Dystans będzie trudno nadrobić

Na razie polski biznes wyraźnie ociąga się z inwestowaniem w rozwiązania, które pozwoliłyby klientom dokonywać zakupów za pomocą telefonów czy tabletów. Aż 76 proc. respondentów, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym na potrzeby raportu „M-commerce w praktyce”, przyznało, że nie ma ani mobilnej wersji strony internetowej swojego sklepu, ani mobilnej aplikacji. 35 proc. planuje zainwestować w mobilną wersję strony www. To i tak niewiele, biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość, bo znów 76 proc. badanych uważa, że strona lub aplikacja mobilna zwiększają lub mogłyby zwiększyć zainteresowanie sklepem, a 73 proc. twierdzi, że rozwiązania mobilne mogłyby podnieść sprzedaż.

— W naszej strategii mobilnej jest wpisany równoległy rozwój stron mobilnych oraz rodziny aplikacji — tak aby w pełni zaspokoić potrzeby i oczekiwania użytkowników korzystających z różnych naszych produktów. Rynek m-commerce, ze swoim olbrzymim potencjałem, dopiero się kształtuje, ale w sposób bardzo dynamiczny. Dla handlu oznacza to wyzwania — może nie tak poważne jak przy rewolucji e-commerce, jednak firmy muszą być do nich odpowiednio przygotowane — uważa Stefan Nowak z firmy Nokaut.

Mimo, że niewiele firm stosuje obecnie rozwiązanie mobilne, ich właściciele dostrzegają związane z nimi korzyści. Przede wszystkim wizerunkowe i stricte finansowe. 76 proc. badanych uważa, że mogą one zwiększyć zainteresowanie sklepem internetowym, a wspomniane wcześniej 73 proc. — że mogą zwiększyć sprzedaż.

Badania pokazują, że dla firm ważne jest przede wszystkim zdanie konsumentów i to od ich potrzeb i oczekiwań zależy kierunek rozwoju sklepów internetowych. Wśród głównych korzyści wynikających z zastosowania rozwiązań mobilnych, firmy wskazują przede wszystkim zwiększenie dostępności sklepu (prawie 71 proc.) i dostosowanie się do nowych wymagań klientów (65 proc.).

— Biorąc pod uwagę dynamikę oraz perspektywy rozwoju handlu mobilnego w Polsce, należy uznać, że ci, którzy zawczasu nie zajmą się tym tematem, będą mieli za kilka lat trudny do nadrobienia dystans — mówi Piotr Krawiec.

OKIEM EKSPERTA

Główna rola

JACEK SZLENDAK

Złote Wyprzedaże

Zawsze mamy dylemat, co wybrać — czy dostosować stronę do technologii mobilnych, wykorzystując podejście RWD (responsive web design), czy stworzyć dedykowaną aplikację mobilną. My także stanęliśmy przed tym dylematem i zdecydowaliśmy, że zrobimy i to, i to. Większość ludzi w Polsce nie korzysta z dedykowanych aplikacji, ale jedynie otwiera strony na swoich telefonach czy tabletach. Z naszej perspektywy nie zrobiliśmy tego, bo akurat taka była w tej chwili potrzeba. Myślimy o przyszłości, w której technologie mobilne odegrają niewątpliwie znaczącą rolę. Chcemy przyzwyczajać naszych użytkowników do tego i prezentować im nowe możliwości sprzedaży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / M-commerce kwitnie tylko na Zachodzie