M@giczny telewizor rewolucjonizuje Internet

Fevzi Mentes
opublikowano: 29-11-2001, 00:00

Dotychczasowym warunkiem koniecznym do uzyskania dostępu do Internetu jest zainstalowanie przeglądarki w komputerze. Jednak w historii globalnej sieci rozpoczyna się nowa era — webtelewizorów, czyli odbiorników telewizyjnych, które umożliwiają także korzystanie z Internetu. Połączenie obu funkcji okazuje się rozwiązaniem bardzo wygodnym, praktycznym i stosunkowo niedrogim.

Webtelewizor można zdefiniować jako nowoczesny, funkcjonalny odbiornik (w Polsce dostępne będą modele 21, 28 i 32 cale) z rozszerzonymi możliwościami interaktywności. Połączony jest z Internetem zwykłym kablem telefonicznym poprzez modem, dzięki czemu nie jest wymagana tak skomplikowana konfiguracja i oprogramowanie, jak ma to miejsce w komputerach osobistych. Dane konfiguracyjne dotyczące przeglądarki i poczty elektronicznej zapisane są na inteligentnej SmartCard — co zdecydowanie ułatwia dostęp do sieci osobom nie obeznanym z nowymi technologiami. Całe urządzenie działa zgodnie z prostą zasadą „włącz i korzystaj”. Dzięki wyposażeniu webtelewizora w bezprzewodową, polskojęzyczną klawiaturę — można wędrować po Internecie oraz jednocześnie oglądać ulubione programy. Łatwy system nawigacji pozwala korzystać z niedostępnych do tej pory usług, takich jak poczta elektroniczna, internetowa bankowość czy internetowe zakupy z dostawą do domu.

Odbiornik obsługuje dwie opcje: TV i WEB. Wśród jego funkcji telewizyjnych warto wymienić:

- przypominacz — czyli możliwość ustawienia telewizora tak, aby przełączył się na pożądany program o właściwej godzinie;

- blokadę programów, czyli tzw. filtr rodzinny — po wprowadzeniu hasła program staje się niedostępny dla dzieci;

- synchronizację natężenia dźwięku podczas przełączania kanałów — nie ma wówczas tzw. efektu fanfar;

- Dual I i Dual II — czyli możliwość odbioru programów w wybranym języku, przy emisji w wersjach oryginalnych;

- stereo NICAM;

- odtwarzacz DVD (w modelu 32-calowym);

- inne standardy nowoczesnego odbiornika — 100 programów, wyłącznik czasowy, słuchawki, Euro scart (złącze do komputera czy magnetowidu), intuicyjne menu, itp.

Oprogramowanie webtelewizora można aktualizować zdalnie, poprzez Internet. Odbiornik nie posiada dysku twardego, co oznacza niemożność archiwizowania danych i zarządzania nimi — a zatem webtelewizor nie jest urządzeniem konkurującym z komputerem. Oprogramowanie odpowiada za obsługę poczty elektronicznej. Przyjazny interfejs pozwala intuicyjnie odebrać i stworzyć wiadomość e-mail. Można dodawać załączniki — np. stopklatkę z telewizji lub z wideo, albo życzenia nagrane fonicznie. Program pocztowy umożliwia dodanie adresu URL z albumu ulubionych stron. Wszystkie załączniki mają popularne formaty, odczytywane bez trudu przez komputery PC.

Do serfowania po Internecie służy wbudowana przeglądarka WWW. Wpisując adres strony bez ograniczeń dostępu łączymy się z wybranym serwerem. Do poruszania się wewnątrz stron służą kursory — strzałki na bezprzewodowej klawiaturze. Trudno wyobrazić sobie większy komfort oglądania zdjęć w Internecie, niż na 32-calowym telewizorze z klawiaturą bez przewodów. Używając terminów „program obsługujący pocztę” czy też „przeglądarka” — należy przez to rozumieć uzyskiwanie dostępu do potrzebnych informacji jednym kliknięciem ikony lub klawisza.

Testy przeprowadzone z udziałem osób nie mających żadnego doświadczenia z Internetem lub komputerami dowiodły, że nawigacja w webtelewizorze jest bardzo prosta i niemal intuicyjna. Analizy branży elektroniki użytkowej wskazują na potencjalnie duże zainteresowanie telewizorami z wbudowanym modemem internetowym. Z kolei badania rynkowe potwierdzają, że użytkowników telewizyjnego Internetu przybywa z każdym dniem. Wynika z tego, iż webTelewizor spełnia wszelkie oczekiwania internautów oraz — co ważniejsze — osób, które chciałyby do nich dołączyć.

Na zakończenie warto zasygnalizować jeszcze jedną, oryginalną funkcję webtelewizora. Ma on wbudowaną telefoniczną sekretarkę, która przechwytuje rozmowy. Dlatego już niedługo nie będzie dziwił widok osoby nie tylko piszącej na klawiaturze do odbiornika telewizyjnego, ale i do niego... mówiącej.

Autor jest prezesem Magicbox

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Fevzi Mentes

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu