Fundusz znanego inwestora chce zdobyć 100 mln zł i wejść na GPW
Portal turystyczny to piąta
inwestycja. W przyszłym
roku zarządzający chcą
wydać 50 mln zł
na 5-7 spółek.
Dwa lata temu drogi Macieja Zientary i Macieja Wandzla się rozeszły. Wandzel przejął kontrolę NFI Progress, giełdową częścią wspólnego biznesu. Zientara wycofał się z giełdy do sektora private equity. Po wielu miesiącach ciszy wypływa — Supernova Fund, fundusz, który założył razem z Wojciechem Grzybowskim, kupił 10 proc. eSky.pl, internetowego biura podróży. To początek.
— Pracujemy nad sześcioma projektami. Liczymy, że do końca roku zamkniemy jeszcze minimum jeden z obszaru e-commerce. Jeśli w pierwszym półroczu 2011 udałoby nam się zgromadzić 100 mln zł, to w przyszłym roku chcielibyśmy zainwestować 50 mln zł w kolejne 5-7 projektów — mówi Maciej Zientara.
Zdobyć kapitał
Aktywa funduszu wycenione są na 50 mln zł. Oprócz akcji Emalii Olkusz, Scanmedu, Stone Masters i Oponeo jest w nim 30 mln zł gotówki. Cel na pierwsze półrocze to pozyskanie inwestorów, którzy zasilą fundusz 100 mln zł (50 mln zł z emisji obligacji).
— Myślimy o aplikowaniu w sprawie wsparcia do Krajowego Funduszu Kapitałowego. Aby inwestorzy mieli komfort płynności, chcemy wejść na GPW. Interesuje nas tylko główny rynek. Status spółki notowanej zapewni transparentność i ułatwi zdobywanie kapitału. Chcemy pokazać portfel spółek kupionych w dobrej cenie, z potencjałem i pokazać zwrot z inwestycji. W pierwszej fazie liczymy na prywatnych inwestorów, których znamy z kontaktów biznesowych. Liczymy, że za dwa-trzy lata takimi funduszami jak nasz zainteresują się OFE i TFI — mówi Maciej Zientara.
Fundusz oczekuje 30-procentowego wzrostu wartości portfela rocznie. Dotychczasowe giełdowe epizody funduszy, np. BBI Capital, nie zachęcają — kurs nie zawsze podąża za zmianą wartości portfela.
— Jeśli kurs giełdowy nie będzie odzwierciedlał realnej wartości funduszu, to możliwa będzie wypłata dywidendy czy buy-back — zapowiada Maciej Zientara.
Szybko obracać
Wśród inwestorów i zarządzających funduszem jest jeszcze Andrzej Ziemiński, były prezes PPWK, i Łukasz Kręski, założyciel eSky.pl. I to oni skierowali zainteresowanie funduszu na obszar nowych technologii.
— To przedsiębiorcy z doświadczeniem w biznesie internetowym, którzy potrafią ocenić realność założeń i potencjał projektów. Chcemy skupić się na inwestowaniu w sektorach: e-commerce, usługach mobilnych, usługach w energetyce oraz ochronie środowiska, w tym recyklingu — mówi Wojciech Grzybowski.
Fundusz chce wykorzystywać okazje.
— Będziemy szukać szansy w przejściowych problemach finansowych spółek, konfliktów akcjonariuszy, fuzji i przejęć czy wymuszonej sprzedaży aktywów — mówi Maciej Zientara.
— Jesteśmy zwolennikami szybkiego obracania kapitałem. Horyzont inwestycyjny to dwa-trzy lata. Preferujmy pakiety do 20 proc., bo takie zapewniają większą elastyczność i płynność. Docelowo będziemy mieli w portfelu pakiety 15-20 spółek i zakładamy dużą rotację aktywów — dodaje Wojciech Grzybowski.
Rynek sprzyja takim funduszom
Jacek Byrt, partner Azimutus
Sytuacja na rynku sprzyja funduszom szukającym kapitału — jest mnóstwo pieniędzy, więcej transakcji, a wyceny są wyższe. Finansowanie z giełdy jest coraz łatwiejsze, instytucje mają dużo pieniędzy i szukają możliwości ulokowania ich na rynku niepublicznym. Giełda nie jest idealnym środowiskiem dla funduszu — na etapie budowy portfela przeważają wydatki, potem jest okres stagnacji i dopiero po kilku latach następuje sprzedaż i fundusz może wykazać zysk. Dlatego analiza raportów kwartalnych i ocena wartości funduszy jest dla inwestorów trudniejsza niż spółek.