Macquarie przygląda się Polsce

Do naszego kraju może popłynąć 2 mld zł inwestycji od największego funduszu infrastrukturalnego świata. Australijski gigant podpisał list intencyjny z PIR

W miejscu, gdzie była kiedyś plaża nudystów, rozładowuje się największe kontenerowce świata. Tętniący życiem gdański terminal kontenerowy DCT zostanie rozbudowany. Niedawno podpisał umowę finansowania inwestycji wartych 290 mln EUR. Dzięki nim wejdzie do światowej pierwszej ligi przeładunkowej. Z takim rozmachem działa Macquarie, jego właściciel, zarazem największy fundusz infrastrukturalny świata.

Zobacz więcej

Szef Macquarie, Nicholas W. Moore [FOT. BLOOMBERG]

— Inwestor ma olbrzymie międzynarodowe doświadczenie i zrealizował dużą liczbę projektów infrastrukturalnych. Macquarie ma rozeznanie w branży finansowej, więc znalezienie finansowania dla wyjątkowo ambitnych przedsięwzięć jest stosunkowo łatwe. Inwestycje są dobrze przemyślane, a wiarygodność inwestora przekłada się na podmioty, które ma w portfelu — mówi Adam Żołnowski, wiceprezes DCT Gdańsk ds. finansowych.

Z lokalnym wsparciem

Macquarie spodobało się w naszym kraju. Przygotowuje się do otworzenia funduszu na Polskę — ustalił „PB” w kilku źródłach.

— Macquarie chce alokować w Polsce 500 mln EUR. Trwają prace przygotowawcze. Fundusz ruszy prawdopodobnie w połowie przyszłego roku — mówi jeden z naszych rozmówców. Przedstawiciele Macquarie podpisali już listy intencyjne z Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi (PIR), prowadzili też rozmowy w sprawie wsparcia inicjatywy przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP).

— Bez komentarza — usłyszeliśmy w PIR i MSP. Lokalni partnerzy, tacy jak PIR i MSP, orientują się w meandrach rynku, znają dobrze potencjalne cele inwestycyjne i kruczki prawne.

— Wsparcie lokalnego partnera jest kluczowe przy tego typu inwestycjach. Gdyby nie PKO BP, nie mielibyśmy tylu sukcesów — mówi Łukasz Dziekoński, szef paneuropejskiego funduszu Marguerite, również specjalizującego się w projektach infrastrukturalnych. Macquarie, który jest obecny w 28 krajach, zarządza aktywami wartymi 372 mld USD, czyli 1,2 biliona zł.

Dla porównania, PKB Polski, czyli roczna wartość wszystkich wyprodukowanych u nas dóbr i usług, to 1,6 biliona zł. Wśród inwestycji funduszu króluje infrastruktura transportowa, ale jest też obecny w sektorze energetyki, energii odnawialnej, utylizacji odpadów, infrastruktury miejskiej (wodociągi, gaz), inwestuje też w nieruchomości i ziemię rolną.

W Polsce Macquarie zainwestował w magazyn przeładunkowy paliw TanQuid, który działa również na terenie Niemiec. Na rynku krąży plotka, że fundusz złożył ofertę wstępną na kupno aktywów odnawialnych Tauronu. Dla australijskiego potentata byłoby to świetne otwarcie nowego funduszu infrastrukturalnego. Ma inwestować bezpiecznie, w stabilnym otoczeniu prawnym, z co najmniej 5-7-letnim horyzontem inwestycyjnym.

— Fundusze infrastrukturalne inwestują na dłużej i oczekują niższych zwrotów niż większość funduszy inwestycyjnych. Dla nas najbardziej interesujący jest sektor utylizacji śmieci, choć oczekujemy zmian prawnych usprawniających inwestycje. Przyglądamy się też portom kontenerowym, infrastrukturze gazowej, miejskiej (na przykład podziemnym garażom) — wszystkiemu, co jest bezpieczną inwestycją i ma stosunkowo wysoką stopę zwrotu — mówi Rafał Andrzejewski, zarządzający funduszem CEE Equity Partners, w który zaangażowany jest chiński kapitał.

Zasypywanie dziury

Zainteresowanie Macquarie Polską to świetna wiadomość. Z dwóch powodów. — Z jednej strony pokazuje, że Polska jest na tyle stabilnym krajem, iż można pokusić się o budowanie biznesplanów w horyzoncie 10-20 lat. Z drugiej zaś, inwestycje tego rodzaju mogą pomóc wypełnić lukę inwestycyjną w obszarze infrastruktury — mówi Michał Chałaczkiewicz, zarządzający funduszem Montagu w Polsce. Standard & Poor’s szacuje, że powinniśmy wyłożyć 1,4 mld zł do 2030 r., by utrzymać dotychczasowe tempo rozwoju w obszarze infrastruktury. Unijna kroplówka będzie stopniowo wysychała.

— Nie mam wątpliwości, że fundusze infrastrukturalne będą pełniły coraz ważniejszą rolę w finansowaniu inwestycji w Polsce. Do tej pory były one finansowane głównie z pieniędzy publicznych. Wraz ze stopniowym zmniejszaniem zaangażowania ze strony Unii Europejskiej, zwiększy się konieczność zaangażowania krajowychpieniędzy. Budżet jest w trudnej sytuacji, banki niechętnie finansują tego typu projekty. Fundusze infrastrukturalne będą jednym z instrumentów, które pomogą zasypać tę dziurę. To dobra wiadomość, bo prywatny inwestor na ogół lepiej pilnuje biznesu niż kapitał publiczny — mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Macquarie przygląda się Polsce