Mądry przełożony mówi prawdę

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 06-12-2006, 00:00

Najgorsze, co szefostwo firmy może zrobić w sytuacji kryzysowej, to dopuścić, żeby pracownicy dowiadywali się o niej z mediów albo z plotek.

Zdaniem specjalistów ds. PR bez sprawnej komunikacji wewnątrz przedsiębiorstwa nie da się prowadzić dobrej komunikacji z otoczeniem zewnętrznym. Ta wewnętrzna odbywa się w strukturach poziomych i pionowych firmy. Jak ją skutecznie prowadzić? Istotne jest uruchomienie możliwie największej liczby narzędzi komunikacji.

— Poza intranetem mogą to być gazetki pracownicze, tablice ogłoszeniowe czy też regularne spotkania zarządu z załogą. Lepiej rozmawiać bezpośrednio z podwładnymi i wyjaśniać im sytuację spółki, niż scedować ten obowiązek na dziennikarzy — wyjaśnia Bartłomiej Kędzierski, dyrektor zarządzający w agencji Glaubicz Garwolińska Consultants.

Ludzie muszą wiedzieć

Podstawową metodą komunikacji wewnętrznej, tym ważniejszą, gdy firma ma spore problemy, jest przekazywanie pracownikom spójnych i przede wszystkim prawdziwych komunikatów.

— Muszą wiedzieć, jaki jest stosunek władz firmy do powstałej sytuacji i poczuć się bezpiecznie, mając świadomość, że zarząd nad nią panuje. Muszą też znać ewentualne skutki dla ich miejsc pracy — dodaje Bartłomiej Kędzierski.

Zdaniem Jacka Jakubczyka, dyrektora zarządzającego w agencji ITBC Communication, taka forma komunikacji powinna być stałym elementem strategii firmy i stanowić istotny składnik jej kultury organizacyjnej. To ułatwia zapanowanie nad sytuacją kryzysową.

Pracodawca i podwładni

A jaka jest rola pracowników w kryzysie? W grę wchodzą dwa warianty. Pierwszy, kiedy są oni największymi sprzymierzeńcami pracodawcy, i drugi, gdy stanowią grupę podgrzewającą kryzys. W drugim główną przyczyną takiego zachowania jest zazwyczaj brak dostępu do prawdziwych informacji albo — co gorsza — poczucie, że jest się okłamywanym przez szefów.

— Celem skutecznej komunikacji wewnętrznej powinno być podniesienie świadomości pracowników. Lepiej poinformowani pracują efektywniej, bardziej utożsamiają się z firmą — i ten skutek jest na ogół dostrzegany przez polskie firmy. Ale nie dostrzega się dwóch innych elementów: motywacji i edukacji — uważa Piotr Czarnowski, prezes agencji First Public Relations.

Złe zarządzanie kryzysem wewnątrz firmy grozi nie tylko znacznie większym, choć nie do końca przewidzianym, kosztem wyjścia z niego, ale także długo widoczną rysą na jej wizerunku w mediach i w oczach opinii publicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu