Mafia złomiarska kontratakuje

Na rynku złomu znów króluje uczciwy handel — cieszy się branża. Jednak przestępcy nie skapitulowali

Minął rok od zmiany przepisów dotyczących naliczania VAT na rynku handlu złomem. Przez lata złomiarska mafia wyłudzała podatek, aż do chwili, gdy rząd i parlament zgodziły się, by VAT płacił końcowy odbiorca, czyli huta używająca złomu jako surowca.

— Zmiany prawne uporządkowały rynek. Wrócił uczciwy handel — cieszy się Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru.

— Nieuczciwe podmioty, pozbawione dodatkowej marży z tytułu niezapłaconego podatku, straciły motywację do sztucznego zawyżania cen na rynku i skupowania jak największej ilości złomu. Jest jednak druga strona medalu — w niektórych gatunkach złomu obserwujemy niedobór. Prawdopodobnie część podmiotów uczestniczących w procederze wyłudzania VAT wstrzymała import — twierdzi Piotr Szeliga, prezes Impexmetalu. Mafia nie poddaje się jednak.

— Firmy dążą do przywrócenia sytuacji sprzed zmian w naliczaniu VAT. Sposób jest prosty: przetop złomu, a potem jego sprzedaż w postaci półwyrobu — tym razem już z VAT — dodaje Piotr Szeliga. Tu historia się powtarza. Towar jest sprzedawany w nieskończenie długim łańcuszku firm słupów. Obrót jest oczywiście fikcyjny, a słupy zajmują się jedynie wyłudzaniem podatku. Ze względu na konieczność przetopienia złomu proceder jest jednak trudniejszy w realizacji, więc skala problemu — mniejsza.

Definicja złomu

Legalnie działające firmy chcą jednak, by także ten proceder został ukrócony.

— Należy przeciwdziałać tego rodzaju nadużyciom, bo oprócz oczywistych strat budżetu państwa zachwiana zostaje także zdrowa konkurencja. Należałoby więc rozważyć wprowadzenie takich samych zasad opodatkowania VAT wszystkich produktów, które powstały ze złomu, bez względu na ich postać — uważa Piotr Szeliga. Na podobne zmiany liczy także sektor stalowy. — Chodzi o to, by wszystko, co jest produkowane ze złomu, klasyfikować jako złom — mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu.

Sprawa nie jest prosta, bo wówczas z podatku należałoby zwolnić producentów wyrobów ze złomu, a podatek naliczałby finalny odbiorca, czyli np. firmy z branż: AGD, motoryzacji, budownictwa czy elektroniki, które konsumują duże ilości produktów wytwarzanych ze złomu stalowego, miedziowego czy aluminiowego. Nad prawnymi interpretacjami, co jest złomem, a co nie, pracują także: KHGM oraz Ernst & Young. Wskazują, że mimo zmiany przepisów dostawca złomu miedziowego po drobnym przetworzeniu nalicza od niego VAT, co podnosi koszty.

— W tej sytuacji dalsze funkcjonowanie hut zasilanych złomem miedziowym stoi pod znakiem zapytania — mówi Hubert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź.

Wspólny front

O sposobach walki z podatkowymi patologiami nie chce na razie mówić Robert Wojdyna, prezes Konsorcjum Stali. Podkreśla jedynie, że na przyszły piątek zaplanowano spotkanie, na którym firmy będą debatować o możliwościach rozwiązania problemu. Branża stalowa liczy, że uda się zbudować wspólny front w walce o uzdrowienie zasad opodatkowania wyrobów z metali, bo firmy, w przypadku których proceder wyłudzania VAT jest najbardziej dotkliwy, zaczynają wycofywać się z handlu tymi produktami. Tak jest w przypadku prętów dla budownictwa.

— Problem wyłudzeń VAT okazał się na tyle poważny, że woleliśmy zrezygnować z handlu tymi wyrobami — mówi Jerzy Bernhard. Podobnie postąpił Cognor.

OKIEM EKSPERTA

Kropla w morzu

KAZIMIERZ POZNAŃSKI

prezes Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu

Zmiana przepisów dotyczących podat- ku VAT w obrocie złomem przyniosła pożądane skutki. Właśnie wysłaliśmy ankietę do naszych członków, by precyzyjnie przeanalizować efekty. Szkody budżetowe, jakie powodowało wyłudzanie VAT w obrocie złomem, były szacowane na 300-400 mln zł rocznie, natomiast suma strat budżetu państwa spowodowana wyłudzaniem tego podatku w całej gospodarce jest szacowana na 14-23 mld zł. Jest więc jeszcze wiele do zrobienia.

Złom na wagę złota

Jedna trzecia światowej produkcji aluminium pochodzi ze złomu. W przypadku miedzi odsetek sięga aż 37 proc. — wynika z danych Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu. W przypadku aluminium produkcja ze złomu jest o 150 USD za tonę, czyli o 7 proc., tańsza niż z użyciem pierwotnego aluminium. Dzięki temu firmy działające w Polsce, które zużywają rocznie aż 150 tys. ton wtórnych stopów aluminiowych (głównie w motoryzacji), oszczędzają rocznie 20 mln USD. Zdaniem izby, jeszcze wyższe zyski przynosi przetworzenie złomu miedziowego. Za czysty metal zapłacić trzeba 8,2 tys. USD za tonę, podczas gdy miedź w złomie jest o 0,4 tys. USD tańsza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mafia złomiarska kontratakuje