Inwestycje Po Warszawie przyszedł czas na nowe lokalizacje
Czasy, gdy tanie magazyny czekały na najemców, to już historia. Inwestorzy budują dużo, ale drogo. Dlatego czynsze pną się wraz z murami.
Już dziś Polska ma najbardziej rozwinięty rynek powierzchni magazynowych i logistycznych w rejonie Europy Środkowej. Popyt na nie wciąż rośnie. Już w ciągu dwóch pierwszych kwartałów 2007 r. wynajęto niemal 640 tys. mkw., podczas gdy w ciągu całego 2006 r. najemców znalazło 900 tys. mkw.
Ucieczka z centrum
Coraz większą popularnością cieszą się powierzchnie w parkach logistycznych, położonych w promieniu większym niż 100 km od centrów głównych miast. Największy wzrost popytu zaobserwowano w Poznaniu, na Górnym Śląsku oraz w rejonie Warszawy, gdzie metraż powierzchni wynajętej w pierwszym półroczu 2007 niemal dokładnie odpowiada temu, który znalazł najemców w całym ubiegłym roku! I choć w samej stolicy znajduje się ponad połowa dostępnej obecnie powierzchni logistycznej, to traci ona znacznie ze względu na dynamiczny rozwój i wzrost popularności obiektów na peryferiach. Inwestorzy zainteresowali się miastami, w których wcześniej nie budowano nowoczesnych magazynów, czyli Bydgoszczą i Szczecinem, gdzie pierwsze obiekty tego typu powstaną prawdopodobnie już w 2008 r.
— Wzrost znaczenia rejonu Bydgoszczy i Torunia na logistycznej mapie Polski jest związany z budową autostrady A1 oraz z inwestycjami realizowanymi w podtoruńskich Łysomicach. Także Szczecin jest atrakcyjny z punktu widzenia logistyki, bo leży blisko sieci niemieckich autostrad. Innymi rozwojowymi lokalizacjami mogą się okazać rejony Krakowa, np. przy planowanej północnej obwodnicy oraz przy budowanej autostradzie A4 w kierunku Tarnowa. Z czasem także Lublin, położony między Warszawą a Rzeszowem, może spotkać się z zainteresowaniem inwestorów parków logistycznych — mówi Grzegorz Cesarczyk z CB Richard Ellis Polska.
Za dobrą lokalizację specjaliści uważają również Rzeszów.
— To miasto z niesamowitym potencjałem, który zwiększy się po doprowadzeniu do niego autostrady A4. Dodatkowym atutem Rzeszowa jest dostęp do świetnie wykwalifikowanej i dość taniej siły roboczej — informuje Tomasz Olszewski, szef działu powierzchni przemysłowych i magazynowych w Cushman & Wakefield.
Mimo że na mapie logistycznej kraju coraz ważniejszymi ośrodkami stają się takie miasta, jak: Katowice, Poznań, Łódź, Piotrków Trybunalski, Wrocław i Gdańsk, to Warszawa nadal dostarcza najwięcej nowoczesnej powierzchni. Jej zasoby liczą około 1,7 mln mkw., co stanowi aż 54 proc. magazynów kraju. Udział stolicy w krajowych zasobach jednak spada. Rok temu był o 6 proc. większy, a w 2004 r. — aż o ponad 25 proc.
— W samym mieście i w okolicach stolicy jest ponad 1,5 mln mkw. powierzchni magazynowej, w budowie znajduje się kolejne 250 tys. mkw. Okolice Warszawy dysponują też znacznymi terenami, na których można realizo- wać inwestycje magazynowe — mówi Grzegorz Cesarczyk.
Dużo inwestycji
W pierwszym półroczu 2007 wyłoniło się dwóch liderów wśród deweloperów powierzchni magazynowych i logistycznych. Są nimi ProLogis i Panattoni, każdy z prawie 30-procentowym udziałem w rynku. Ale inni też budują. Notowana na australijskiej giełdzie Goodman Group ogłosiła niedawno nabycie 31,5-hektarowej działki w Modlniczce pod Krakowem. Wybuduje tam 150 tys. mkw. wysokiej jakości magazynów, wydając na to 80 mln EUR. Rozpoczęcie budowy zaplanowano na początek, a zakończenie na jesień 2008 r. Z kolei w położonym w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego parku logistycznym Poland Central, którego inwestorem jest fundusz E2, już dziś wynajmuje się pierwsze z 20 hal, których budowa potrwa do 2014 r.
Łączne zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce to około 3,15 mln mkw. To o 43 proc. więcej niż przed rokiem. W budowie jest kolejny milion metrów kwadratowych magazynów.
W pierwszej połowie 2007 r. czynsze za wynajem magazynów wzrosły nawet o 10-20 proc. w porównaniu z tym samym okresem sprzed roku. I będą się nadal zwiększać, głównie ze względu na rosnące ceny gruntów inwestycyjnych (wzrost 100-150 proc.) oraz koszty budowy (wyższe 20-40 proc.). Najdrożej jest oczywiście w Warszawie, ale także w rejonach Poznania, Wrocławia, Górnego Śląska, Gdańska i Strykowa.
— Wzrost popytu na powierzchnie magazynowe można zaobserwować już od kilku lat i jest to trwała tendencja — zauważa Tomasz Olszewski.
Izabela Tadra