Majątek zbankrutowanego Jukosu trafił pod młotek

Rafał Białkowski
opublikowano: 28-03-2007, 00:00

Kiedyś największa prywatna firma naftowa Rosji. Ambicje założyciela i silna ręka Kremla doprowadziły ją jednak do upadku.

Pierwsza licytacja akcji przyniosła 7,6 mld USD

Kiedyś największa prywatna firma naftowa Rosji. Ambicje założyciela i silna ręka Kremla doprowadziły ją jednak do upadku.

Rosnieft, firma naftowa kontrolowana przez rosyjski rząd, wygrał pierwszą licytację akcji zbankrutowanego naftowego potentata — Jukosu. Odkupił 9,44 proc. swoich udziałów, które posiadała upadła firma. Przy cenie wywoławczej ustalonej na 7,5 mld USD Rosnieft zapłacił niewiele więcej — 7,6 mld USD. Cena zakupu była o 10 proc. niższa od rynkowej wartości pakietu. Rosnieft pokonał w licytacji rosyjsko-brytyjskie joint venture — TNK-BP.

Odmienne zdania

— Jesteśmy zadowoleni z przebiegu aukcji. Cena, za jaką zostały sprzedane akcje Rosnieftu, jest według nas uczciwa — powiedział Mikołaj Laszkiewicz, przedstawiciel Jukosu.

Jednak szef Jukosu nie jest zadowolony.

— Kupiec powinien wiedzieć, że istnieje coś takiego, jak cena rynkowa. Jeśli dokonuje zakupu poniżej jej wartości, musi być przygotowany na krytykę — tłumaczył Wiktor Gieraszczenko, prezes Jukosu.

Kupców dwóch

To dopiero pierwsza aukcja. Kolejne zapowiedziane są na kwiecień. Wtedy pod młotek trafi m.in. pięć rafinerii naftowych. Do pozostałej części majątku firmy, poza Rosnieftem, przymierza się też Gazprom, rosyjski gigant energetyczny. To także firma kontrolowana przez Kreml.

— Rosnieft jest zainteresowany regionem Samaru nad Wołgą, Gazprom — rafineriami na Syberii — oświadczył Wiktor Gieraszczenko.

Wczorajsza aukcja była początkiem całkowitego wyprzedania udziałów firmy. Dzięki pozbyciu się majątku Jukos chce zdobyć fundusze na spłatę długów. Ocenia się je na prawie 27 mld USD.

Zgubna ambicja

Jukos był największą prywatną firmą naftową w Rosji. Jej założycielem był Michaił Chodorkowski. Z rocznym wydobyciem sięgającym 81 mln ton ropy w 2003 r. firma była liderem naftowym Rosji. Choć zaopatrywała 20 proc. rosyjskiego rynku, jej właściciel miał większe ambicje, i to go zgubiło. Ambitne plany pokrzyżował Kreml, któremu nie podobały się rosnące wpływy Jukosu. Początkiem końca były aresztowania głównych przedstawicieli koncernu pod zarzutem oszustw podatkowych. W maju 2005 r. Michaił Chodorkowski został skazany na osiem lat więzienia, a w sierpniu 2006 r. Jukos ogłoszony bankrutem. Obecna war- tość firmy szcowana jest na 22 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu