Majewski mógłby uczyć się od Murzynów

opublikowano: 12-04-2013, 14:28

Szymon Majewski w reklamie pokazuje Murzynom jak płacić komórką. Tymczasem, jeśli chodzi o płatności mobilne to dużo od Murzynów mógłby się nauczyć.

Znowu będzie, że się czepiam, ale nie wiem kto w PKO BOP wpadł na pomysł, żeby reklamować IKO w afrykańskich sceneriach. Szymon Majewski znalazł się na Krańcach Świata, gdzieś w Afryce i pokazuje Murzynom, że przy pomocy telefonu może kupić „5 deko termitów” wpisując numer z aplikacji w terminalu płatniczym i w ten sam sposób wypłacić gotówkę z bankomatu. Murzyni pełni są ochów, zdziwień i podziwu dla zmyślności białego człowieka. Najbardziej wyględny z nich dzwoni nawet do znajomego i mówi, że: „Jakiś facet pokazuje mi jak płacić komórką i wypłacać z bankomatu. Przyznam nawet, że jestem w szoku”. Lektor kwituje reklamę słowami: „Teraz już nawet na końcu cywilizacji wiedzą jak klienci PKO BP płacą i wypłacają pieniądze komórką”.

Nie wiem, może nie łapię poczucia humoru twórców reklamy, może jest to spot z przymrużeniem oka, że niby Majewski się wygłupił z tymi naukami dla Murzynów, bo oni o płatnościach wiedzą więcej niż on? Być może. Tak się bowiem składa, że akurat od Murzynów sporo moglibyśmy się nauczyć jeśli chodzi o płatności mobilne.  Krajem, gdzie najwięcej mieszkańców przelewa pieniądze z użyciem komórki nie jest bynajmniej Japonia, ale Kenia. Od 2007 r. działa tam M-Pesa, operator należący do Safaricom i Vodafone, który ma ponad 17 mln użytkowników, którzy miesięcznie dokonują 165 mln transakcji przy pomocy telefonu. 85 proc. dorosłych Kenijczyków używa komórki jako narzędzia płatniczego, głównie do przesyłania sobie pieniędzy, choć komórką, tak jak IKO zresztą można też wypłacić pieniądze w kasach sklepowych. W ubiegłym roku wartość przelewów komórkowych przekroczyła 8 mld dolarów.

 

Tak to robią w Kenji:)

 

Od jesieni ubiegłego roku klienci M-Pesy mogą składać za pomocą telefonu depozyty i zaciągać drobne pożyczki w największym kenijskim banku o wdzięcznej nazwie CBA.

Vodafone podobny system płatności mobilnych uruchomił już w Tanzanii i Indiach.
Ogromna popularność M-Pesy bierze się stąd, że w kraju, gdzie infrastruktura bankowa w zasadzie nie istnieje komórka okazała się doskonałym narzędziem zastępującym nie tylko kartę płatniczą, ale bankowe sieci oddziałów. Tak jak my 20 lat temu od razu zaczęliśmy płacić kartami, przeskakując etap czeków, tak Kenijczycy od razu wskoczyli do mobilnych płatności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu