Giełdowy producent makaronu i dań gotowych rusza po nowy segment rynku. Makarony Polskie, poprzez spółkę zależną Stoczek Natura, przejmują 100 proc. udziałów w Joyfood – producencie dań gotowych, past warzywnych i produktów superfood, który w zeszłym roku miał 33,6 mln zł przychodów. Finalizacja transakcji wymaga jeszcze zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Cenę udziałów ustalono na 6,5 mln zł, a dodatkowo Stoczek Natura odkupi park maszynowy za 2,5 mln zł.
Makarony Polskie zakładają, że finalna umowa przejęcia zostanie podpisana najpóźniej do końca czerwca. Kolejnym etapem ma być pełna integracja Joyfood i przeniesienie produkcji do zakładu w Stoczku Łukowskim. Dotąd produkty tej marki powstawały w wynajmowanej fabryce.
Spółka liczy, że konsolidacja działalności przyniesie zarówno synergie kosztowe, jak i przychodowe, oraz poprawi pozycję negocjacyjną firmy w rozmowach z sieciami handlowymi. W praktyce ma to oznaczać niższe koszty operacyjne, lepsze wykorzystanie własnych mocy produkcyjnych oraz szybsze zwiększanie skali biznesu.
Perspektywiczna kategoria na rynku dań gotowych
Zarząd Makaronów Polskich przekonuje, że na rynku żywności właśnie rodzi się nowa, potencjalnie duża kategoria. Z jednej strony konsumenci oczekują wygody i krótkiego czasu przygotowania posiłku, z drugiej coraz częściej szukają produktów wspierających zdrowie, bogatych w białko, błonnik czy składniki funkcjonalne. Rynek dań gotowych w Polsce jest szacowany na 14-15 mld zł, a segment żywności funkcjonalnej przekracza 10 mld zł. Według prognoz jego wartość może się podwoić do 2033 r.
Marcin Zieliński, dyrektor zarządzający Makaronów Polskich, ocenia, że oba nurty zaczynają się przenikać, tworząc przestrzeń dla zdrowych dań gotowych. Temu właśnie ma służyć przejęcie Joyfood oraz kolejne inwestycje grupy.
– Analiza rynku UE potwierdza trend integracji segmentu FMCG z żywnością funkcjonalną. Przewagę zyskują podmioty, które łączą kompetencje badawczo-rozwojowe, skalowalną produkcję FMCG oraz silne marki konsumenckie. Powstają w ten sposób platformy typu hybrid food, łączące skalę produkcji z rozwojem kategorii produktów wysokobiałkowych i zdrowej żywności – mówi Marcin Zieliński.
Stoczek i Joyfood mają zbudować dużą skalę
Makarony Polskie liczą, że połączenie Stoczka Natura z Joyfood szybko przełoży się na wzrost sprzedaży. Łączny potencjał rocznych przychodów Joyfood – lidera krajowego rynku funkcjonalnych dań gotowych na tackach – oraz Stoczka Natura, właściciela marki SoFood i lidera całego segmentu dań gotowych na tackach, przekracza obecnie 100 mln zł. W kolejnych latach ten poziom może wzrosnąć.
Możliwy wpływ przejęcia Joyfood na EBITDA grupy, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, szacowany jest na ponad 4 mln zł rocznie. Inwestycja ma się zwrócić w ciągu trzech lat.
Zenon Daniłowski, prezes Makaronów Polskich, podkreśla również, że przejmowane portfolio wpisuje się w strategię poprawy rentowności.
– Produkty objęte transakcją należą do grupy wyżej marżowej niż część naszej dotychczasowej oferty, zwłaszcza niektóre starsze wyroby w słoikach, które stopniowo wygaszamy – mówi szef spółki.
Makarony Polskie gotowe do kolejnych przejęć
Zarząd deklaruje, że rozwój organiczny ma iść w parze z akwizycjami. Spółka podkreśla, że dysponuje znaczącymi środkami pieniężnymi oraz płynnymi aktywami, które w razie potrzeby mogą zostać spieniężone.
– Jesteśmy gotowi do kolejnych przejęć, ale podchodzimy do nich selektywnie. Interesują nas zdrowe przedsiębiorstwa, nawet jeśli mają słabsze wyniki finansowe, pod warunkiem że posiadają dobry produkt i realny potencjał rozwoju. Przeprowadziliśmy już wiele rozmów i wstępnych analiz. Nie mamy jeszcze wybranego faworyta. Nie traktujemy jednak przejęć jako celu samego w sobie. Każda transakcja musi odbywać się na dobrych warunkach i przynosić wartość dla grupy – mówi Zenon Daniłowski.
Wyniki Makaronów poszły w dół
W zeszłym roku przychody grupy Makarony Polskie spadły o 3,2 proc., do 294 mln zł, z czego za trzy czwarte odpowiadała sprzedaż makaronów. Skonsolidowany wynik EBITDA był o ponad jedną czwartą niższy niż rok wcześniej i wyniósł 41,7 mln zł. Zysk netto spadł o 36 proc. ,do 21,5 mln zł.
- To był rok pełen turbulencji i pod wieloma względami nieporównywalny z poprzednimi latami. Z jednej strony obserwowaliśmy duże spadki cen niektórych surowców wykorzystywanych w produkcji. Z drugiej strony rosły koszty działalności, zwłaszcza koszty pracy oraz usług. Mimo tego udało nam się utrzymać wolumen produkcji makaronów, których wyprodukowaliśmy 41 tys. ton. Natomiast w zakładzie Stoczek Natura wolumen produkcji dań gotowych był wyraźnie wyższy niż w poprzednich latach – komentuje Zenon Daniłowski.
Menedżer zwraca uwagę, że silna presja cenowa wymusiła obniżki cen części produktów, głównie w ślad za spadkiem cen mąki. To przełożyło się na niższą wartość sprzedaży.
Firma szykuje się na nowy etap wzrostu
Zarząd liczy, że po zakończeniu realizowanych inwestycji grupa wejdzie na wyższy poziom – zarówno pod względem skali działalności, jak i rentowności.
W zakładzie w Korpelach trwa program inwestycyjny wart około 40 mln zł. Obejmuje zwiększenie mocy w segmencie makaronów premium oraz automatyzację pakowania i magazynowania. Projekt realizowany jest w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, co daje możliwość skorzystania ze zwolnienia podatkowego do 14,5 mln zł.
Z kolei w Stoczku Łukowskim grupa inwestuje około 20 mln zł w rozbudowę możliwości produkcyjnych w segmencie dań gotowych.
Rynek dań gotowych dostępnych na tzw. suchej półce pozostaje wymagający i silnie konkurencyjny. Samo wejście do tego segmentu nie wymaga zwykle bardzo wysokich nakładów kapitałowych, jednak osiągnięcie skali oraz awans do grona graczy generujących co najmniej kilkaset milionów złotych przychodów wymaga już zupełnie innych kompetencji operacyjnych i marketingowych. W praktyce kluczowe jest zbudowanie silnej, rozpoznawalnej marki oraz uzyskanie mocnej pozycji w kilku najważniejszych kategoriach produktowych.
Poza know-how produktowym i specjalistyczną wiedzą z zakresu marketingu, potrzebna jest umiejętność doboru właściwych rynków krajowych i zagranicznych oraz zarządzania kanałami sprzedaży, w których firma chce konkurować. Transakcja przejęcia Joyfood przez grupę Makarony Polskie pokazuje, jak wymagający jest to rynek zarówno dla założycieli, jak i inwestorów finansowych. Relacja ceny transakcji wynoszącej 9 mln zł do przychodów Joyfood sięgających 33,6 mln zł sugeruje ostrożne podejście kupujących do wycen w tym segmencie.
Na polskim rynku relatywnie niewiele funduszy private equity ma doświadczenie pozwalające skutecznie inwestować w branżę spożywczą o takim profilu. Do najbardziej wyspecjalizowanych należą m.in. Innova Capital, koncentrująca się zazwyczaj na spółkach generujących EBITDA powyżej 20 mln zł, oraz Resource Partners, która najczęściej analizuje firmy z EBITDA przekraczającą 10 mln zł. Oznacza to, że dla mniejszych podmiotów działających w segmencie dań gotowych liczba potencjalnych inwestorów kapitałowych jest ograniczona.
To przejęcie wygląda jak mała transakcja, ale strategicznie może być dla Makaronów Polskich dużo większe, niż sugeruje sama cena. Makarony Polskie kupują przede wszystkim wejście głębiej w kategorię, która dobrze odpowiada na zmieniające się zachowania konsumentów: wygodę, szybkość przygotowania, produkty gotowe, ale jednocześnie z lepszym składem i czystszą etykietą. To ważne, bo grupa w 2025 r. zanotowała spadek przychodów i rentowności. W takim momencie akwizycja nie jest tylko ruchem ofensywnym, ale też sposobem na obronę marż i dywersyfikację poza tradycyjny biznes makaronowy.
Najciekawsze w tej transakcji jest to, że Joyfood nie trafia do przypadkowego właściciela. Stoczek Natura ma już markę SoFood i kompetencje w daniach gotowych, więc potencjalne synergie są dość naturalne: produkcja, zakupy, dystrybucja, know-how oraz większa siła w rozmowach z handlem. W branży spożywczej sama skala bywa walutą - szczególnie wtedy, gdy sieci handlowe oczekują szerokiej oferty, powtarzalności dostaw i presji cenowej po stronie producentów.
Oczywiście kluczowe będzie wykonanie. Wiele przejęć w FMCG dobrze wygląda na poziomie slajdów o synergii, ale prawdziwa wartość powstaje dopiero wtedy, gdy uda się połączyć portfele marek, kanały sprzedaży i operacje bez utraty jakości oraz elastyczności mniejszej firmy. Dlatego to nie jest jeszcze historia o sukcesie, tylko o bardzo sensownym kierunku strategicznym.
Jeżeli Makarony Polskie dobrze zintegrują Joyfood z SoFood, mogą zbudować silniejszy segment dań gotowych i realnie zmniejszyć zależność od kategorii makaronów. A to w dzisiejszym rynku jest szczególnie cenne: konsumenci chcą wygody, handel chce skali, a inwestorzy chcą wzrostu, który nie opiera się wyłącznie na jednej kategorii produktu.
