Maklerzy szukają taniego jęczmienia

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 1999-10-15 00:00

Maklerzy szukają taniego jęczmienia

Na giełdach towarowych trwa intensywne poszukiwanie zbóż paszowych. Najwięcej chętnych jest na jęczmień oraz pszenicę, ale pod warunkiem, że ich cena nie będzie zbyt wygórowana.

— Na rynku zbożowym dominuje obrót bezpośredni, czyli z pominięciem giełd. Rolnicy posiadający wysokiej jakości żyto lub pszenicę udają się do najbliższego punktu skupu Agencji Rynku Rolnego, gdyż tam uzyskają za nią najwyższą cenę. Natomiast posiadacze ziarna o gorszych standardach jakościowych sprzedają je okolicznym zakładom młynarskim oraz wytwórniom pasz — informuje Piotr Beśka z gdańskiego Eternus Brokers.

DRUGIM czynnikiem, który przesądza o wyborze odpowiedniej strony sprzedającej, jest najkrótsza odległość od gospodarstwa do zakładu przetwórczego. Rolnicy, skarżąc się na wysokie ceny paliw, wolą dowozić własne ziarno do magazynów znajdujących się w pobliżu ich zabudowań.

NA GIEŁDACH towarowych przeważają oferty kupna zbóż, głównie paszowych. Ostatnio maklerzy sygnalizują pojawienie się większego grona klientów zainteresowanych jęczmieniem i pszenicą paszową, pszenżytem oraz kukurydzą.

— Tymczasem ofert sprzedaży jest naprawdę niewiele, a jeśli już się trafiają, są wygórowane cenowo. W dodatku często właściciele zbóż żądają natychmiastowej zapłaty — twierdzi większość maklerów.

Z REGUŁY takie warunki dla strony kupującej są trudne do zaakceptowania. Powoduje to, że biura brokerskie w dalszym ciągu narzekają na brak transakcji.

Wyraźne ożywienie odczuwalne jest na rynku soi. Krajowy eksporterzy zdecydowali się na koleją podwyżkę cen sprowadzanej śruty. Obecnie jej sypka odmiana o zawartości 46 proc. białka sprzedawana jest po 900- -920 zł/t.

— Sporym problemem eksporterów śruty sojowej są narastające należności za odebrany przez mieszalnie towar. Dlatego też kupujący coraz częściej słyszą, że nie otrzymają towaru, dopóki nie uregulują zaległości płatniczych lub pod warunkiem dokonania przedpłaty, jeśli jest to nowy klient — wyjawia Piotr Beśka.

ROSNĄCE ceny śruty sojowej w kraju są konsekwencją zwyżkujących notowań tego ziarna na światowych giełdach. Wzrosty na zagranicznych giełdach spowodowane są mniejszą podażą śruty rzepakowej, która wynika z ograniczenia przerobu rzepaku z uwagi na wysokie zapasy oleju. Według analityków, drugim powodem jest skok w górę cen śruty słonecznikowej. Niewątpliwie była to reakcja na obniżenie szacunków dotyczących zbiorów tej rośliny. Wszystkie te wydarzenia przyczyniły się do wzmożonego zainteresowania produktami z ziarna soi.