Malczewski do kolekcji

  • Ewa Bednarz
11-07-2012, 13:18

Na dzisiejszej aukcji w Rempeksie najciekawsze będą dwie kameralne prace Jacka Malczewskiego.

Prace te pochodzą ze zbiorów Marii Malczewskiej — portret żony trzymającej córkę Julię z 1888 r. oraz dzieci artysty — Julii i Rafała. Cena katalogowa pierwszej wynosi 95 tys. zł, a drugiej 27 tys. zł.

Portret Marii Malczewskiej z córką Julią pędzla Jacka Malczewskiego będzie licytowany od 95 tys. zł.
Zobacz więcej

Portret Marii Malczewskiej z córką Julią pędzla Jacka Malczewskiego będzie licytowany od 95 tys. zł.

Jak zwykle w katalogu nie zabrakło Kossaków. Pokaźnych rozmiarów olej „Pod Stoczkiem” Wojciecha Kossaka licytowany będzie od 95 tys. zł.

Taką samą cenę wywoławczą ma „Błotnistą drogą” Michała Gorstkina Wywiórskiego — niedoszłego chemika (studiował w Szkole Politechnicznej w Rydze i w Zurichu), a ostatecznie adepta monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz ucznia Józefa Brandta i Alfreda Wierusza-Kowalskiego.

W Monachium, choć w innym środowisku, powstały również „Króliki” Antoniego Kozakiewicza, które będą licytowane od 32 tys. zł. Powstaniec styczniowy (artysta brał udział w bitwie pod Miechowem) spędził w Monachium prawie 30 lat, gdzie dzielił pracownię z Franciszkiem Streitem i Aleksandrem Kotsisem. Malował sceny historyczne i rodzajowe, które cieszyły się dużym uznaniem w wielu krajach. Dzisiaj jest trochę zapomniany i niedoceniany.

Reprezentacja sztuki współczesnej również jest silna. Od 44 tys. zł można będzie licytować relief Henryka Stażewskiego z 1970 r. Pionier polskiej awangardy XX-lecia międzywojennego i abstrakcji geometrycznej lat 60., cieszy się coraz większym powodzeniem u kolekcjonerów. Ceny jego prac też rosną.

Pięć lat temu podobny relief można było upolować za kilkanaście tysięcy złotych. W katalogu uwagę zwracają również dwie kompozycje na papierze Alfreda Lenicy: zielona i czerwona z cenami wywoławczymi 4,4 tys. zł oraz „Kompozycja” Andrzeja Wróblewskiego za 35 tys. zł. Po raz kolejny na rynek trafi dyptyk Leona Tarasewicza.

Inspiracją artysty było nadmorskie wybrzeże szwedzkiego Segelstorpstrandt, w którym artysta przebywał w 1992 r. Cena jest jednak wysoka — 170 tys. zł. Jesienią ubiegłego roku wystawiony był na sprzedaż w DA PolswissArt za 160 tys. zł i chętnych nie było.

 

W Monachium, choć w innym środowisku, powstały również „Króliki” Antoniego Kozakiewicza, które będą licytowane od 32 tys. zł. Powstaniec styczniowy (artysta brał udział w bitwie pod Miechowem) spędził w Monachium prawie 30 lat, gdzie dzielił pracownię z Franciszkiem Streitem i Aleksandrem Kotsisem. Malował sceny historyczne i rodzajowe, które cieszyły się dużym uznaniem w wielu krajach. Dzisiaj jest trochę zapomniany i niedoceniany.

Reprezentacja sztuki współczesnej również jest silna. Od 44 tys. zł można będzie licytować relief Henryka Stażewskiego z 1970 r. Pionier polskiej awangardy XX-lecia międzywojennego i abstrakcji geometrycznej lat 60., cieszy się coraz większym powodzeniem u kolekcjonerów. Ceny jego prac też rosną.

Pięć lat temu podobny relief można było upolować za kilkanaście tysięcy złotych. W katalogu uwagę zwracają również dwie kompozycje na papierze Alfreda Lenicy: zielona i czerwona z cenami wywoławczymi 4,4 tys. zł oraz „Kompozycja” Andrzeja Wróblewskiego za 35 tys. zł. Po raz kolejny na rynek trafi dyptyk Leona Tarasewicza.

Inspiracją artysty było nadmorskie wybrzeże szwedzkiego Segelstorpstrandt, w którym artysta przebywał w 1992 r. Cena jest jednak wysoka — 170 tys. zł. Jesienią ubiegłego roku wystawiony był na sprzedaż w DA PolswissArt za 160 tys. zł i chętnych nie było.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Malczewski do kolekcji