Małe agencje wypadną z rynku

Bartosz Krzyżaniak
28-03-2000, 00:00

Małe agencje wypadną z rynku

W stolicy działa 1,5 tys. pośredników

PROGNOZY: Liczba agencji nieruchomości zmniejszy się, gdy trzeba będzie mieć licencje na ich prowadzenie — zapowiada Bartosz Ceglarski, dyrektor oddziału agencji Polanowscy-Nieruchomości. fot. MP

W Warszawie, będącej centrum branży w Polsce, działa 1,5 tys. agencji nieruchomości, co stanowi około 10 proc. rynku krajowego. Większość to małe, skupiające po kilka osób firmy, których działalność nie trwa zbyt długo. Dużych, liczących się na rynku agencji z tradycjami jest niewiele.

Po grudniowym szaleństwie w branży, związanym z zapowiedzią likwidacji ulgi mieszkaniowej, rynek powraca do swej normalnej, ustabilizowanej postaci.

— Wiele małych firm ginie. Co roku ponad 30 proc. tego typu agencji przestaje istnieć. Sytuacja taka ma niekorzystny wpływ na rozwój rynku — zapewnia Bartosz Ceglarski z agencji Polanowscy-Nieruchomości.

Małe agencje kuszą niskimi prowizjami, nie dają jednak gwarancji bezpieczeństwa, w razie ewentualnych komplikacji po zawarciu transakcji. Poza tym ich oferty są o wiele uboższe od ofert firm o ugruntowanej przez lata pozycji na rynku. Zdaniem Bartosza Ceglarskiego, rozwój małych agencji zostanie ograniczony w 2002 r., kiedy to obowiązywać zacznie wymóg posiadania licencji na prowadzenie agencji nieruchomości.

— Przeszkodą będą w tym przypadku koszta: zarówno materialne, jak i czasowe (niezbędny kurs trwać będzie 3 miesiące). Dla niektórych agencji będzie to nieopłacalne — twierdzi Bartosz Ceglarski.

Pierwsze inwestycje

Dla dużych, międzynarodowych firm zajmujących się w głównej mierze powierzchniami biurowymi i handlowymi konieczność zdobycia licencji nie zmieni istotnie niczego w ich funkcjonowaniu.

— Na sytuację na rynku kolosalny wpływ będzie miała obecność kredytów i wysokość stóp procentowych. Liczymy na to, że ustabilizowanie się inflacji będzie miało dodatni wpływ na koniunkturę —zwraca uwagę Zygmunt Chyla z Globe Trade Centre.

W 1999 r. zmniejszyła się aktywność na rynku biurowym, a zwiększyła na mieszkaniowym, który stał się bardzo atrakcyjny, zwłaszcza dla dużych firm. Ta tendencja umacnia się w roku 2000. Na ożywienie w tej sferze działalności agencji nieruchomości duży wpływ miała zapowiedź likwidacji ulgi mieszkaniowej.

— Chociaż w pierwszych dwóch miesiącach 2000 r. odnotowaliśmy zastój na rynku mieszkaniowym, noworoczny okres uśpienia mamy już za sobą. Pojawiają się nieśmiało pierwsze inwestycje, czemu sprzyja fakt, iż niektóre ceny podawane są w dolarach. Ze względu na stosunkowo mocną pozycję złotego względem tej waluty mieszkania są teraz relatywnie tanie — zapewnia Jerzy Muszyński z Unikatu.

Powoli normalizuje się taktyka kupowania. Jeszcze dwa lata temu projekty sprzedawano już na poziomie wykupu gruntu. Teraz około 10 proc. sprzedaży stanowią mieszkania już wybudowane. Można je nabyć bezpośrednio od developerów lub spółdzielni mieszkaniowych.

Nie ma przepisów

W środowisku agencji nieruchomości odczuwalna jest potrzeba unormowania przepisów dotyczących m.in. wysokości prowizji, etycznych zasad działania firm. Pomoże w tym nowela ustawy zobowiązująca pośredników w obrocie nieruchomościami do zdobycia uprawnień zawodowych do końca 2001 r.

— Na razie nie walczymy o klienta indywidualnego, gdyż jest to niemożliwe. Wymóg posiadania licencji wpłynie samoistnie na unormowania dotyczące działań firm zajmujących się nieruchomościami — przewiduje Beata Walczewska z Pośrednictwa Nieruchomości Bracia Strzelczyk.

Według niej, ustanie obowiązywania działania ulgi budowlanej i inwestycyjnej, które nastąpi z końcem 2000 r., wpłynie na zwiększenie podaży w agencjach rynku pierwotnego. Sytuacja taka wyjdzie na dobre klientowi indywidualnemu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Małe agencje wypadną z rynku