Małe BMW: takie motoprzedszkole

Krzysztof Kluska
31-05-2002, 00:00

Młodzi miłośnicy motoryzacji wcale nie muszą być gorsi od swoich rodziców, którzy w pełni korzystają z dobrodziejstw techniki i jeżdżą dobrymi, szybkimi samochodami. Niemiecki koncern BMW proponuje swoim najmłodszym klientom markowy samochód, który można samodzielnie prowadzić, rozwijając w sobie motoryzacyjną pasję. Dla producenta jest to sposób na pozyskiwanie wiernych klientów bo „czym skorupka za młodu nasiąknie...”

Bawarski koncern proponuje miniaturową wersję modelu Z3, którym jeździł sam James Bond. Auto w wersji mini jest jednoosobowym, a nie jak w wydaniu dla dorosłych dwuosobowym kabrioletem. Nie ma w nim możliwości zamontowania jakiegokolwiek dachu. Wynika z tego, że młodzi agenci mogą zażywać przejażdżek jedynie przy sprzyjającej pogodzie lub, o ile rodzice pozwolą, w salonie. Auto mimo małych rozmiarów jest dość wierną repliką wersji drogowej, począwszy od znaczka z szachownicą, przez elegancką, profilowaną maskę, charakterystyczną osłonę chłodnicy, aż po duże reflektory. Jest nawet minipałąk kapotażowy. Wnętrze wyposażone jest ubogo. Niestety, mały James musi dorosnąć do atrakcji typu elektryczne szyby, klimatyzacja, komputer pokładowy czy poduszki powietrzne. Jeśli chodzi o te ostatnie, to lepiej żeby z nich nie korzystał nawet już jako pełnoletni pogromca szos. Ogólne wrażenie, jakie robi miniBMW, pozwala zakładać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że mali kierowcy będą usatysfakcjonowani takim prezentem.

Prezentowany samochód niewątpliwie należy do aut ekologicznych. Powód bardzo prosty — do jego napędu młody kierowca musi używać siły własnych mięśni. Rozwiązanie bardzo dobre, bo nie ma obawy, że dziecko zrobi sobie krzywdę majstrując przy jednostce napędowej (niektóre firmy do małych aut montują silniczki elektryczne). Ponadto napęd mięśniowy ma tę zaletę, że mały kierowca nabiera kondycji, a po wyczerpujących jazdach ma ochotę na długi odpoczynek i pozwala odpocząć rodzicom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Małe BMW: takie motoprzedszkole