W najbliższych latach rozproszone środowisko drukowania zostanie zintegrowane. Najpierw w dużych firmach.
„Puls Biznesu”: Poprawia się szybkość drukowania, podobnie jak wydajność. Co jeszcze powinni ulepszyć producenci drukarek?
Krzysztof Pokorny prezes Euroimpex, przedstawiciela firmy Nashuatec w Polsce: Rzeczywiście, szybkość drukowania jest już wystarczająca, ale wydajność maszyn jest jeszcze poprawiana. Producenci zaś skupiają się na tym, czego oczekują klienci. A widać wzrost zapotrzebowania na dodatkowe moduły — podajniki, odbiorniki, skanery. I kolor, bo świat jest barwny. Kolorowe telewizory wyparły czarno-białe. Za jakiś czas zwyciężą kolorowe drukarki. Wszystko to tylko kwestia kosztów.
Coraz częściej pojawiają się prognozy zapowiadające wycofywanie małych drukarek z dużych firm. Zgadza się pan z nimi?
Tak. Na rynku urządzeń biurowych widać tendencję do integrowania sprzętu. Dziś często w firmach infrastruktura wygląda następująco: małe drukareczki i kopiarki od różnych dostawców porozstawiane po kątach. A przy nich kreci się mnóstwo serwisantów. Nie za bardzo wiadomo, kto odpowiada za jaką maszynę i za koszty. Jednym słowem — bałagan.
Jak można temu zaradzić?
Wprowadzając centralne urządzenia wielofunkcyjne. W ciągu najbliższych 3-5 lat firmy będą powszechnie korzystały z urządzeń wielofunkcyjnych jednego dostawcy, stosownych do wielkości firmy i zadań. Ustawiony w odpowiednim miejscu sprzęt będzie zintegrowany z oprogramowaniem pozwalającym precyzyjnie rozliczać pracowników za wykonane wydruki.
Czyli firmy czekają zakupy...
Nie, dominować będzie raczej wynajem. Na Zachodzie 80 proc. firmowych systemów drukujących udostępnianych jest w dzierżawie. Pozwala to na obniżenie kosztów i jest wygodne, bo firma dostaje jedną fakturę za sprzęt i materiały eksploatacyjne. Zmiana rozproszonego systemu na zintegrowany może dać 30-50 proc. oszczędności. A w dużych firmach to znaczne kwoty.
A co z małymi przedsiębiorstwami?
Gdy w biurze pracuje pięć komputerów — nie ma sensu ponoszenia znacznych nakładów. Taniej jest używać małych drukarek. Nie można zapominać o granicy opłacalności. Mniej więcej od 25 komputerów już dość wyraźnie widać oszczędności.
