Co dziewiąty uczestnik przeprowadzonej przez Warsaw Equity Group (WEG) ankiety „Nastroje w polskich firmach w II kwartale 2020” przyznał, że był zmuszony zredukować liczbę pracowników w związku z pandemią. Najczęściej taką decyzję podejmowały firmy z przychodami od 2 do 5 mln zł (18,2 proc. wskazań) i powyżej 5 mln zł (17,9 proc.). Najbezpieczniej mogli czuć się pracownicy najmniejszych przebadanych firm, które notują przychody poniżej 1 mln zł.
Potencjalną konieczność redukcji zatrudnienia uznaje za wyzwanie co siódmy respondent (13,9 proc.).
— Mamy do czynienia z pełzającym kryzysem. Niepewność sytuacji na rynku przekłada się na obawy związane z utrzymaniem zespołów. Odczuwają ją zarówno pracodawcy, jak i pracownicy, którym w wielu przypadkach został obniżony wymiar pracy, a, co za tym idzie, wynagrodzenie — komentuje Dawid Bieńkowski z WEG.
Wśród firm, które nie zmniejszyły zatrudnienia, 24,6 proc. powiększyło swój zespół, najczęściej o maksymalnie 5 proc. Po obawach o utrzymanie sprzedaży i obniżeniu popytu na produkty lub usługi jednym z najważniejszych problemów okazało się utrzymanie wysokiejmotywacji do pracy wśród zatrudnionych. Wskazało na to aż 42 proc. respondentów. Dla pracodawców najmniejszych, o obrotach poniżej 1 mln, ta kwestia była mniejszym wyzwaniem niż troska o sprzedaż, popyt czy utrzymywanie płynności finansowej. Za szczególnie ważne uznawały ją podmioty większe, z przychodami przekraczającymi 5 mln zł rocznie.
Jako drugie najpoważniejsze wyzwanie wskazuje na nią co drugi przedsiębiorca. Dla podtrzymania motywacji w zespole przedsiębiorcy najczęściej wprowadzają większa elastyczność w organizacji pracy, zarówno w ustalaniu czasu jej wykonywania, jak i miejsca. Niektórzy wprowadzają udogodnienia technologiczne dla polepszenie warunków pracy.