Małe firmy nie chronią własnych produktów

Grzegorz Zięba
14-12-2000, 00:00

Małe firmy nie chronią własnych produktów

Ochrona znaków towarowych jest stosunkowo mało rozpowszechniona wśród naszych producentów. Głównie duże firmy podejmują się procedury rejestracji nazw i wzorów produktów. Mniejsi często uważają to za zbędną inwestycję. Brak takiej rejestracji może być jednak wykorzystany przez nieuczciwą konkurencję.

Koncerny mają świadomość potrzeby zabezpieczenia znaków towarowych. Posiadają również środki na aktywną ich ochronę.

— Potentaci zawsze obronią swoje produkty. Przykładem może być słynny proces o znak Tchibo. Ten producent kawy potrafił skutecznie obronić swój znak towarowy, ponieważ miał pieniądze i wiedzę — opowiada Roman Karyś, specjalista od znaków towarowych.

Wiedzy i pieniędzy brakuje jednak małym podmiotom gospodarczym. Nie wiedzą one, że trzeba chronić własne logo czy nazwę produktu.

Brak rejestracji znaku towarowego może zostać wykorzystany przez nieuczciwą konkurencję. Rejestrując znak towarowy danego producenta można w łatwy sposób przejąć markę. Dotyczy to również wzorów opracowanych przez producenta.

— Konkurencja zaczynała produkować wyroby wzorowane na naszych charakterystycznych rogalach i bułkach. Brak rejestracji utrudnił sądowe ściganie plagiatorów — mówi Tadeusz Sarzyński, właściciel piekarni w Kazimierzu nad Wisłą.

— Prowadzę wiele takich spraw sądowych. Nowym zjawiskiem jest zagrożenie ze strony zagranicznych podmiotów, które wchodzą na nasz rynek. Rejestrację znaków towarowych wykorzystują one przeciwko konkurencji. Prowadzę właśnie taką sprawę pewnej firmy z branży elektronicznej — mówi Jadwiga Federowicz, rzecznik patentowy z Łodzi.

Zdaniem Romana Karysia, brak rejestracji można przyrównać do zostawienia samochodu z kluczykami w stacyjce. Właściwie każdy może wsiąść i odjechać.

Kwestia wiary

Biznesmeni, którym konkurencja odebrała znaki towarowe, mogą się starać o unieważnienie rejestracji. Jednak takie procesy są długie i kosztowne. Firma, której ukradziono logo czy wzór produktu, może nie doczekać końca procesu.

— W postępowaniu o unieważnienie prawa rejestracji wnioskodawca przedstawia materiały świadczące o tym, że zarejestrowany na rzecz innej osoby znak jest jego własnością. Innymi słowy, wykazuje złą wiarę konkurenta. Samo postępowanie przed Urzędem Patentowym nie jest ani kosztowne ani długie, natomiast procesy sądowe, związane z dochodzeniem roszczeń, rzeczywiście trwają latami — mówi Emilia Święcicka, naczelnik wydziału znaków towarowych i wzorów zdobniczych w Urzędzie Patentowym.

Postępowanie sporne w takich sprawach trwa przeciętnie pół roku. Postępowanie odwoławcze może się ciągnąć około dwóch lat.

Stać każdego

Rejestracja znaków towarowych nie jest droga. Koszt jej wynosi około 500 zł. Możemy ponieść dodatkowe koszty, jeżeli chcemy procedurę przeprowadzić przez rzeczników patentowych. Jednak taka usługa nie powinna przekraczać ceny rejestracji.

— Nie są to duże koszty, zważywszy, że znak towarowy stanowi skład majątku firmy. Jest to wartość wymierna, przekładalna na złotówki — tłumaczy Jadwiga Federowicz.

Pewną ochronę znaków towarowych i nazw używanych przez drobne podmioty gospodarcze przewiduje nowe prawo własności przemysłowej. Według niej, używane znaki towarowe, na danym terenie, są chronione bez rejestracji. Ochrona taka dotyczy wyłącznie rynku lokalnego.

— Rzeczywiście, ustawodawca zrobił ukłon w kierunku małych, lokalnych firm. Podam tutaj przykład, osoba prowadząca zakład fryzjerski Irena może używać nazwy w dalszym ciągu, nawet jeżeli tę samą nazwę ktoś zarejestrował jako logo dla sieci innych zakładów fryzjerskich — mówi Emilia Święcicka.

Jednak i w tym przypadku o swoje prawa do znaku trzeba walczyć przed sądem. Nie każdy z drobnych przedsiębiorców ma odpowiednie środki na prowadzenie takiego procesu. Czas postępowania przed polskimi sądami również działa na korzyść nieuczciwej konkurencji.

Rzecznicy patentowi zgodnie twierdzą, że zagrożenia związane z brakiem rejestracji są coraz częściej zauważane przez naszych przedsiębiorców.

— Na koniec ubiegłego roku liczba zarejestrowanych znaków towarowych w Polsce wyniosła 118,4 tys. Przeciętnie miesięcznie wpływa ponad 1000 wniosków o rejestrację — twierdzi Emilia Święcicka.

Tak duża liczba wniosków wpływa na tempo rejestracji. Trzeba na nią czekać nawet do trzech lat. Jednak jeżeli dojdzie do zarejestrowania znaku, ochrona jego działa od daty zgłoszenia. Firmy nie są więc całkiem pozbawione ochrony przez okres oczekiwania na rejestrację.

Grzegorz Zięba

g.zieba@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Małe firmy nie chronią własnych produktów