Małe firmy odetchną z ulgą

Jarosław Królak
opublikowano: 18-12-2007, 00:00

Adam Szejnfeld chce uratować wiele firm od obowiązku prowadzenia pełnej księgowości. Przedsiębiorcy mają powody do zadowolenia.

Rośnie limit przychodów dających prawo do prowadzenia uproszczonej księgowości

Adam Szejnfeld chce uratować wiele firm od obowiązku prowadzenia pełnej księgowości. Przedsiębiorcy mają powody do zadowolenia.

Ministerstwo Gospodarki nie marnuje czasu. Zapowiedzi uwolnienia działalności gospodarczej przybierają postać konkretnych projektów. Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki, opracował projekt podnoszący z 800 tys. do 1,2 mln EUR próg rocznych przychodów, po których przekroczeniu małe i średnie firmy tra- cą prawo do prowadzenia uproszczonej księgowości.

— To bardzo dobra wiadomość dla tysięcy przedsiębiorców. Jeżeli propozycja ministra Szejnfelda wejdzie w życie, to istotnie zostanie ograniczona biurokracja i koszty ponoszone przez firmy — mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego (ZRP).

Po przyjęciu przez kierownictwo resortu projekt ma niezwłocznie trafić do Rady Ministrów, a potem do Sejmu.

Przedsiębiorcy zyskają

Obecnie z uproszczonych form księgowości (podatkowa książka przychodów i rozchodów) korzystają setki tysięcy osób fizycznych, spółek cywilnych, jawnych i partnerskich. Niestety, wiele małych i średnich firm przekracza pułap 800 tys. EUR rocznych obrotów, a wtedy zmuszone są do prowadzenia tzw. pełnej księgowości (księgi rachunkowe), co wiąże się ze sporymi kosztami.

— Obsługa firmy prowadzącej pełną księgowość jest bardziej czasochłonna i nawet czterokrotnie droższa niż firmy prowadzącej uproszczoną księgowość. Od kilku lat obserwujemy postępujący proces umacniania się złotego, co w połączeniu z dużym wzrostem gospodarczym powoduje zwiększanie się kręgu firm tracących prawo do formy uproszczonej. Tym samym na skutek wzrostu kosztów obsługi finansowo-księgowej rosną koszty prowadzenia przedsiębiorstw. Mój projekt ma za zadanie zminimalizować bariery utrudniające działalność małych i średnich przedsiębiorców — argumentuje Adam Szejnfeld.

Pułap 800 tys. EUR nie był zmieniany od 8 lat. To koronny argument za jego podniesieniem o 50 proc.

— Ze względu na aprecjację złotego przedsiębiorcy ponoszą coraz wyższe koszty. Osiągając w tym roku nawet niższe obroty niż w ubiegłym, wielu stanie przed koniecznością założenia i prowadzenia ksiąg rachunkowych. Należy ich przed tym wybronić — dodaje wiceminister.

Fiskus nie straci

Jerzy Bartnik wskazuje, że projektowana regulacja jest oczekiwana przez przedsiębiorców.

— W poprzedniej kadencji parlamentu był już taki projekt, lecz nie został uchwalony.

Mamy nadzieję, że tym razem się uda. Będzie to szczególnie korzystne dla firm, które osiągają wysokie przychody, ale ich marże są niskie. Dzięki tej propozycji poprawi się ich rentowność — mówi prezes ZRP.

Adam Szejnfeld uważa, że uproszczenia ewidencyjne nie muszą prowadzić do uchylania się od obowiązków podatkowych.

— Samo zwiększenie limitu przychodów uprawniających do korzystania z uproszczonych form rachunkowości może nawet ograniczyć szarą strefę związaną z nieujawnianiem całości przychodów — uważa wiceminister gospodarki.

Okiem Eksperta

Małgorzata Krzysztoszek

ekspert PKPP Lewiatan

Popieramy ten projekt

To dobry pomysł, oczekiwany i od dawna postulowany przez przedsiębiorców. Przy obecnej wartości złotego spokojnie można podnieść pułap z 800 tys. do 1,2 mln EUR. Pomogłoby to najbardziej tym przedsiębiorcom, którzy przy osiąganiu dużych przychodów realizują małe zyski. Jednak uważam, że w przyszłości należałoby stopniowo wprowadzać pewne standardy rachunkowości także dla mniejszych firm. Zwiększyłoby to przejrzystość ich działalności, a także ich bezpieczeństwo finansowe.

Nie jest lekko

Polski przedsiębiorca poświęca formalnościom podatkowym 418 godzin rocznie, czyli ponad półtorej godziny każdego dnia pięciodniowego tygodnia pracy. Pod tym względem nasz kraj zajmuje 146. miejsce na 178 państw w klasyfikacji Paying Taxes 2008, opracowanego przez PricewaterhouseCoopers. Autorzy podkreślają, że Polska nie jest przyjazna dla przedsiębiorców i postulują upraszczanie procedur administracyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu