Małe firmy skarżą się na koszty obsługi

Monika Niewinowska
01-03-2001, 00:00

Małe firmy skarżą się na koszty obsługi

Usługi bankowe dla sektora MSP

Banki zostały zmuszone do segmentacji ofert dla klientów biznesowych. Jednak opinie na temat banków wśród przedstawicieli małych i średnich firm są podzielone. Im mniejsza firma, tym więcej zastrzeżeń, przede wszystkim do kosztów obsługi bankowej.

Drobni przedsiębiorcy twierdzą, że opłaty i prowizje są zbyt wysokie i stanowią znaczącą przeszkodę w korzystaniu z rachunków bieżących.

Wysokie opłaty

Igor Piotrowski, właściciel kilku osiedlowych sklepów spożywczych twierdzi, że banki nie spełniają jego oczekiwań. Jego zdaniem, wykorzystują one obowiązek posiadania rachunków bieżących przez firmy, narzucając im wysokie opłaty.

— Dolna granica kosztu prowadzenia rachunku bieżącego to około 30 zł miesięcznie. Do tego dochodzą koszty każdej operacji. Wpłacając gotówkę na konto firmowe w PKO BP muszę zapłacić 0,5 proc. prowizji. W WBK prowizja wynosi 0,25 proc., ale nie mniej niż 4 zł. Zaskoczeniem było dla mnie, że dokonanie płatności z konta, np. za rachunek telefoniczny kosztuje 9 zł. Banki oferują firmom karty płatnicze, mające ułatwić korzystanie z rachunku. Jednak w niektórych przypadkach każda operacja jest obciążona kilkuprocentową prowizją. Lista kosztów dodatkowych związanych z korzystaniem z rachunku bieżącego firmy obejmuje niemalże wszystkie dostępne operacje — narzeka Igor Piotrowski.

Na debecie

Drobni przedsiębiorcy uruchamiając rachunki bieżące, oczekują natychmiastowego udostępnienia salda debetowego. Chcą korzystając z limitów debetowych pokrywać koszty bieżącej działalności przy braku wolnych środków. Niestety, spotyka ich zawód. Oczekiwanie na przyznanie salda debetowego może trwać kilka miesięcy. Bank potrzebuje ich na analizę wysokości wpłat na konto firmy, bo na ich podstawie ustala się limit debetu. Relacja między stanem, czyli w tym wypadku zasobnością, konta a wysokością dostępnego debetu jest proporcjonalna, z czym nie chcą się pogodzić drobni przedsiębiorcy. W ich interesie byłby jak największy limit debetu, bowiem właśnie dla nich szybki dostęp do gotówki jest największym problemem.

— Chcąc zmniejszyć koszty ograniczam do koniecznego minimum liczbę wykonywanych operacji. Mała aktywność mojego konta powoduje, że bank nie przyznaje mi salda debetowego. W takich warunkach posiadanie rachunku firmowego nie niesie ze sobą żadnych korzyści, a bank staje się dla mojego przedsiębiorstwa przysłowiową kulą u nogi — mówi Igor Piotrowski.

Na wysokie koszty prowadzenia rachunku narzeka też Katarzyna Kamińska, dyrektor zarządzający w przedsiębiorstwie usług komputerowych Centur. Dodaje jednak, że ułatwieniem stało się dla niej wprowadzenie przez Pekao SA obsługi drogą elektroniczną.

Elektroniczna obsługa

Wiele małych firm dosyć nisko ocenia dostępność i jakość korzystania z rachunku drogą elektroniczną. Jeszcze zbyt często zdarza się, że klient musi osobiście ustalać z bankiem dokładny zakres korzystania z usług dostępnych za pośrednictwem sieci. Również każdej zmianie tych postanowień ponownie musi towarzyszyć osobista wizyta w banku. A w najmniejszych firmach, zatrudniających kilka osób, wyjście do banku oznacza odstąpienie na dłuższy czas od innych czynności służbowych. Trzeba jeszcze przy tym wziąć pod uwagę odległość siedziby banku od pomieszczeń firmy i dyscyplinę pracowników wychodzących w sprawach służbowych poza biuro.

Pożyczki krótkoterminowe

Małe firmy, w wypadku niewypłacalności kontrahentów, bardzo łatwo tracą płynność finansową i ratują się zaciągając kredyty krótkoterminowe. Niestety praktycznie nie ma możliwości uzyskania odroczenia spłaty tych pożyczek. Przedsiębiorcy chcieliby mieć możliwość ich negocjowania, bo najczęściej chodzi wtedy o przetrwanie firmy. Niestety, pod tym względem stanowisko banków jest sztywne.

Jednak nie wszyscy mniejsi przedsiębiorcy narzekają na banki. Wielu podkreśla, że konkurencja między nimi sprawia, iż oferta dla sektora MSP będzie coraz atrakcyjniejsza.

Wiesława Sikora, członek zarządu firmy Osiecznica, zajmującej się wydobyciem i przerobem piasków szklarskich, jest zadowolona z usług bankowych w zakresie prowadzenia rachunków bieżących.

— Swoje usługi proponuje nam wiele banków. Duża konkurencja wymusza na nich oferowanie coraz korzystniejszych warunków. Na razie jest to sytuacja wygodna tylko dla dużych i średnich firm. My zdecydowaliśmy się na współpracę z PKO BP i BZ w Bogusławcu. Podejmując decyzję kierowaliśmy się atrakcyjnością oferty oraz pozycją rynkową w naszym regionie. Do przebiegu współpracy nie mamy żadnych zastrzeżeń. Banki wyznaczyły dla naszej firmy indywidualnych opiekunów. Dużym udogodnieniem jest również możliwość obsługi konta drogą elektroniczną — mówi Wiesława Sikora.

Monika Niewinowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Małe firmy skarżą się na koszty obsługi