Małe i mikrofirmy liczą korzyści

opublikowano: 29-05-2013, 00:00

Przedsiębiorcy, którzy zaciągnęli kredyt z gwarancją de minimis, są zgodni: to rozwiązanie tanie i proste, a przede wszystkim pożądane przez rynek.

Dla firm z sektora MŚP uzyskanie kredytu obrotowego jest w obecnej sytuacji gospodarczej nie lada wyzwaniem. Szczególnie trudne jest zaś dla przedsiębiorstw, które działają dosyć krótko i nie są w stanie przedstawić w banku wymaganego zabezpieczenia. Jak się jednak okazuje, także posiadanie zabezpieczenia finansowego nie rozwiązuje ich problemu, ponieważ wiele firm nie może sobie pozwolić na zamrożenie gotówki. To główne powody, dla których mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa coraz chętniej sięgają po finansowanie z gwarancją de minimis Banku Gospodarstwa Krajowego. Te, którym kredyt już przyznano, nie mają wątpliwości, że z propozycji BGK warto było skorzystać.

Więcej pieniędzy…

Spółce Agroma z Białegostoku gwarancja de minimis umożliwiła zaciągniecie kredytu wysokości 500 tys. zł w Hexa Banku Spółdzielczym, należącym do Grupy BPS. Jak podkreśla Daniel Majchrowski, prezes Agromy, dzięki finansowaniu spółka może się rozwijać i poszerzać ofertę.

— Otworzyliśmy nowy oddział w Grajewie i stworzyliśmy nowe miejsca pracy — tłumaczy Daniel Majchrowski. Finansowanie, jakie dzięki gwarancji de minimis, PKO Bank Polski przyznał firmie Budth, działającej w branży budownictwa drogowego i inżynieryjnego, pozwoli jej na zakup maszyn i urządzeń koniecznych do realizacji nowych zleceń od dużych kontrahentów z sektora budownictwa infrastrukturalnego.

— Dzięki kredytowi firma mogła rozszerzyć ofertę. Rozwiązanie zagwarantuje jej również płynność finansową, co w obecnych czasach jest jednym z głównych problemów branży — dodaje Tomasz Kujawa z firmy Budth. Jego zdaniem formalności związane ze ubieganiem się o kredyt z gwarancją de minimis nie odbiegają znacząco od tych, jakie trzeba spełnić w przypadku każdego innego kredytu komercyjnego.

… i formalności

— Choć faktem jest, że liczba formularzy do wypełnienia jest większa, nie stanowi to większego problemu, zwłaszcza gdy można liczyć na pomoc doradcy w banku — dodaje Tomasz Kujawa. Jego opinię podziela Daniel Majchrowski.

— Minimum formalności, które ograniczają się do wypełnienia wniosku w banku, przyznającym finansowanie, to bardzo duża zaleta gwarancji BGK — mówi prezes Agromy.

Wśród zalet produktu, poza prostotą proceduryprzedsiębiorcy wymieniają również możliwość szybkiego uruchomienia kapitału na koncie oraz korzystne oprocentowanie kredtów objętych gwarancją.

— Gwarancja de minimis to zabezpieczenie najtańsze na rynku. Czegoś takiego jeszcze u nas nie było — mówi Daniel Majchrowski. Beneficjenci są jednak świadomi tego, że zaciągnięcie kredytu z gwarancją Banku Gospodarstwa Krajowego — tak jak w przypadku standardowego finansowania — nakłada na nich konkretne zobowiązanie.

— To rozwiązanie dla firm z potencjałem i pomysłem na przyszłość. Bo przecież każdy kredyt trzeba w końcu spłacić — sumuje Tomasz Kujawa.

29 tys. Tyle mikro- i małych przedsiębiorstw może, według szacunków BGK, skorzystać z kredytów z gwarancjami de minimis do końca 2013 r.

50 mld zł Nawet tyle może wynieść wartość kredytów udzielonych przez banki dzięki gwarancjom de minimis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu