Małe oprogramowanie kupuj z namysłem

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 18-10-2010, 00:00

Renoma producenta, wsparcie techniczne, łatwość obsługi i możliwość rozwoju — na to powinny zwracać uwagę firmy, kupujące oprogramowanie dla sektora MSP

Na rynku oprogramowania pudełkowego, czyli przeznaczonego dla małych firm, zapanowało lekkie zamieszanie. Wciąż najpopularniejsze są aplikacje wspomagające zarządzanie finansami i księgowość. I to się najpewniej nie zmieni. Ale na dalszych miejscach widać zmiany preferencji konsumentów.

— Właścicielom nawet najmniejszych podmiotów gospodarczych potrzebne są dziś systemy, które realnie pomagają w zarządzaniu i planowaniu. Kryzys ostatnich dwóch lat nauczył ich bowiem, że tylko wiarygodna i precyzyjna informacja o stanie firmy daje możliwość podejmowania właściwych decyzji. Coraz większą rolę odgrywają więc moduły analiz i raportów oraz systemy zarządzania relacjami z klientami. Ponieważ polskie firmy przez lata się rozrosły, więc zwiększyły się także ich wymagania co do finkcjonalności programów dotyczącej obsługi wielu oddziałów, pracy zdalnej czy systemów mobilnej sprzedaży — wskazuje Tomasz Sokołowski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w InsERT, wrocławskiej firmie specjalizującej się w produkcji oprogramowania dla małych firm.

Na to zapotrzebowanie producenci oprogramowania postanowili odpowiedzieć.

Renoma jest ważna

Liczba przedsiębiorstw, które oferują oprogramowanie dla mały spółek, może przyprawić o zawrót głowy. Asseco Business Solutions, InsERT, Humansoft, Sage, Comarch — to tylko niektóre. Jak zatem wybrać system dla siebie?

— Przed wyborem warto się zastanowić, jakie są nasze oczekiwania i w jakich kierunkach chcemy się rozwijać. Inne potrzeby mają lokalne oddziały, a inne firmy, które współpracują z zagranicznymi partnerami. Warto o tym pamiętać, bo od właściwej decyzji będzie zależał nie tylko wzrost wydajności i satysfakcja pracy w nowym środowisku IT, ale także czas zwrotu z inwestycji — tłumaczy Tomasz Fidos, prezes rady nadzorczej Humansoft.

Pierwszą sprawą, na którą należy zwrócić uwagę, jest renoma producenta. Informacji na ten temat można szukać w prasie branżowej i na forach internetowych w wypowiedziach dotychczasowych użytkowników.

— Anonimowy dostawca czy autorski program nie zagwarantuje skutecznego, długoletniego wsparcia albo odpowiednio częstych aktualizacji, niezbędnych przy zmieniających się co roku przepisach podatkowych — podpowiada Artur Palac, kierownik systemów w Sage.

Koniecznie należy się zainteresować wsparciem technicznym: jak jest udzielane i na jakich warunkach.

— Przydatne będzie jakiekolwiek wsparcie techniczne na wypadek awarii — choćby w postaci infolinii czy okresowego abonamentu. To właśnie odróżnia takie systemy od bezpłatnych programów dostępnych w sieci czy na płytach dołączanych do gazet i czasopism — dodaje Artur Palac.

Niedoceniany wsparcie

Rola wsparcia technicznego, tak istotna przy wyborze oprogramowania, jest często niedoceniana.

— Małe firmy, kupując system pudełkowy, często się nie zastanawiają, czy poradzą sobie z jego uruchomieniem. Nie chodzi o instalację, ale o skonfigurowanie obiegu dokumentów, odwzorowanie w systemie procesów zachodzących w firmie. System ma pomóc w działalności, a nie dodawać pracy. Warto czasem zapytać o wdrożenie czy szkolenia dla użytkowników, szczególnie, jeśli się chce obsługiwać firmę w zakresie księgowości, kadr i płac albo np. produkcji — radzi Tomasz Fidos.

Doradca techniczny może pomóc klientowi nie tylko w konfiguracji oprogramowania, ale nawet w zakupie sprzętu komputerowego, aby całe środowisko informatyczne działało optymalnie z nową aplikacją.

Łatwość i skalowalność

Kolejna ważna sprawa to łatwość obsługi programu. Sprawdzić ją można często, po prostu pobierając demo interesującej nas aplikacji ze strony producenta. Najlepiej, jeśli da się na tej próbnej wersji oprogramowania pracować, a po zakupie licencji można przenieść wprowadzono już dane do pełnej wersji.

— Chodzi o to, że już na etapie testowania programu można przekonać się w praktyce, czy system jest łatwy obsłudze, czy ma wymagane funkcjr i jest w stanie obsłużyć wszystkie dziedziny działalności firmy — tłumaczy Tomasz Fidos.

Należy się również zainteresować tym, czy oprogramowanie będzie można w przyszłości łatwo rozbudować.

— Dziś firmy, także rodzinne, z niewygórowanymi budżetami, zatrudniające od kilku do kilkunastu osób, mają alternatywę. Obok systemów pudełkowych coraz popularniejsze są rozwiązania o większej skalowalności i otwartej architekturze. Dzieje się tak po części na skutek większej świadomości użytkowników, a po części za sprawą coraz tańszej technologii. Już za kilkaset złotych firmy rodzinne mogą dostać rozwiązania, które kompleksowo wspomagają nie tylko procesy finansowo-księgowe, ale także sprzedaż, rejestrację zakupów, obsługę kas fiskalnych, rachunków bankowych, rozrachunków z klientami i odbiorcami, rozliczenia z Urzędem Skarbowym, prowadzenie magazynów czy inwentaryzację — zauważa Tomasz Fidos. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Partner

KRD

Patroni honorowi

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu