MAŁE SIECI MAJĄ APETYTNA RG

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-05-12 00:00

MAŁE SIECI MAJĄ APETYT NA RG

Niezależni dystrybutorzy paliw potrzebują 200 mln USD

(NIE)POTRZEBNE INWESTYCJE: Wojciech Żurawik, prezes Rafinerii Gdańskiej, jest zdania, że tylko inwestor branżowy zapewni firmie rozwój polegający przede wszystkim na zwiększeniu jej zdolności przerobowych z 4,5 do 6-7 mln ton ropy rocznie. Konsorcjum Gdańskie, które chce kupić rafinerię, uważa, że jej rozbudowa nie ma sensu. fot. ARC/Studio

14 niezależnych dystrybutorów paliw z Polskiej Izby Paliw Płynnych utworzyło konsorcjum, które chce zostać inwestorem strategicznym Rafinerii Gdańskiej. Na zakup akcji i podwyższenie jej kapitału firmy zamierzają wyłożyć 200 mln USD (900 mln zł). Gros tej kwoty ma pochodzić z kredytów.

W zawiązanym w środę konsorcjum znalazło się 14 firm dysponujących łącznie 118 stacjami paliw. Jeszcze przed końcem maja przedsiębiorcy zamierzają rozpocząć procedurę rejestracyjną spółki Konsorcjum Gdańskie z początkowym kapitałem 1 mln USD (4,4 mln zł). Andrzej Szczęśniak, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, która patronuje przedsięwzięciu, jest przekonany, że w momencie rejestracji spółka będzie miała co najmniej 20-25 akcjonariuszy. Jego zdaniem, docelowo KG skojarzy około 500 stacji paliw.

— Po rejestracji spółki kolejnym krokiem będzie podniesienie jej kapitału do 15 mln USD (około 38 mln zł). Na zakup większościowego pakietu akcji rafinerii i jej dokapitalizowanie potrzeba, naszym zdaniem, 200 mln USD (900 mln zł). Brakujące 185 mln USD (ponad 830 mln zł) konsorcjum zamierza pokryć kredytami. KG rozpoczęło już negocjacje z polskimi i zagranicznymi instytucjami finansowymi na temat ich udziału w tym projekcie — twierdzi Andrzej Szczęśniak.

Nafta czeka

Prezes PIPP zapewnia też, że propozycją prywatnych dystrybutorów zainteresowała się Nafta Polska, właściciel 75 proc. akcji RG. Docelowo konsorcjum chciałoby przejąć od NP wszystkie należące do niej akcje gdańskiego producenta paliw.

— Nie dostaliśmy dotąd od konsorsorcjum żadnej oferty. Jeśli ją otrzymamy, będzie rozpatrywana na równi z innymi, o ile spełni nasze wymagania —mówi Marek Foltynowicz, członek zarządu NP.

Nie wymarzony

Wojciech Żurawik, który od niespełna miesiąca zasiada w fotelu prezesa rafinerii, uważa, że — choć konsorcjum nie jest wymarzonym inwestorem dla RG — w pewnych okolicznościach mogłoby objąć część akcji gdańskiego producenta.

— Wszystko zależy od tego, jaką ścieżkę prywatyzacji rafinerii wybierze Nafta Polska (doradca prywatyzacyjny, JP Morgan, ma przedstawić propozycję jeszcze w tym miesiącu). Jeśli Gdańsk będzie sprzedany kilku inwestorom pasywnym, znajdzie się wśród nich miejsce dla KG. Jeżeli PN wybierze wariant giełdowy, każdy będzie mógł kupić akcje rafinerii. Jednak w obu przypadkach konsorcjum nie ma co marzyć o pakiecie większościowym. Jeśli natomiast rafineria zostanie zaoferowana inwestorowi branżowemu, w ogóle nie będzie miejsca dla KG — uważa Wojciech Żurawik.

W jego opinii, ten wariant jest najkorzystniejszy dla RG i całkowicie realny. Innego zdania jest wielu ekspertów z branży naftowej.