Maleje popyt na akcje Frantschach Świecie

Tomasz Furman
opublikowano: 2002-04-04 00:00

Przedsiębiorstwo ze Świecia należy do nielicznego grona spółek notowanych na warszawskim parkiecie, które systematycznie wypracowują wysokie zyski i co najważniejsze, dzielą się nimi ze wszystkimi akcjonariuszami. Polityka dywidend od chwili pojawienia się inwestora strategicznego (Framondi — podmiot kontrolowany przez austriacki Frantschach i luksemburski Mondi Minorco Paper) jest pozytywnie oceniana przez wielu inwestorów, zwłaszcza finansowych. Często też stanowi najważniejszy bodziec do dokonywania zakupów akcji przedsiębiorstwa. W 2002 r. spółka wypłaciła 1,68 zł dywidendy na każdą posiadaną akcję. Rok wcześniej było to aż 8,83 zł. Istotny spadek wartości dywidendy może mieć również miejsce w 2003 r. Wprawdzie spółka konsekwentnie dzieli się zyskami, ale ich poziom w stosunku do obecnej wyceny rynkowej akcji, aktualnie raczej nie skłania do dokonywania dalszych zakupów.

Kurs walorów Świecia przez większość 2001 r. systematycznie zyskiwał na wartości. Powodem rosnącego popytu była dobra kondycja finansowa spółki na tle stosunkowo słabej wyceny rynkowej. Niski kurs wynikał z kolei z wcześniejszego zbyt gwałtownego spadku związanego z wypłatą rekordowej dywidendy. Trend wzrostowy zakończył się jednak kilka tygodni temu. Do wyhamowania popytu przyczyniło się zapewne kilka czynników. Podobnie jak przed rokiem, jednym z powodów mogła być wypłata dywidendy dokonana 2 kwietnia. Inną przyczyną i to zapewne dużo ważniejszą, są oczekiwania dotyczące wyników finansowych.

W raporcie z 25 marca analitycy BDM PKO BP szacują, że spółka zanotuje kolejny spadek sprzedaży i zysku netto. Według nich, w 2002 r. przychody spadną z 1,05 mld zł do 1,04 mld zł. Z kolei zysk netto zmniejszy się ze 141 mln zł do 113 mln zł. Ich zdaniem, powodem gorszych wyników finansowych będzie spadek ceny papieru. Zgodnie z cyklem występującym w tym segmencie rynku, właśnie w 2002 r. oczekiwane jest minimum cenowe tego produktu. Zdecydowanie lepiej powinno za to być w latach następnych, kiedy to kurs papieru znowu znajdzie się w trendzie wzrostowym. Z powyższych względów, w krótkim terminie akcje Świecia nie powinny zyskiwać na wartości, mogą natomiast spadać. Skala ich przecen nie będzie jednak zbyt duża.

Mimo słabszych wyników wypracowanych w 2001 r. kondycja przedsiębiorstwa jest dobra. Władze spółki gorsze wyniki tłumaczą jedynie czynnikami o charakterze zewnętrznym, tj. spadkiem cen papieru zwłaszcza na rynku europejskim oraz umocnieniem się polskiej waluty. Tymczasem udział sprzedaży eksportowej w ciągu ostatnich lat systematycznie rósł sięgając obecnie już prawie 70 proc. Poza Polską najwięcej wyrobów wysyłanych jest na rynek niemiecki, włoski, brytyjski, francuski, hiszpański i do krajów Beneluksu. Niższe marże uzyskiwane na działalności eksportowej Świecie próbowało zrekompensować sobie zwiększoną sprzedażą, co jednak nie do końca udało się zrealizować. Grupa kapitałowa największe przychody uzyskała ze sprzedaży papieru na tekturę falistą. Udział tej grupy produktów stanowi już ponad 80 proc. całości sprzedaży. Zdecydowanie zmalał natomiast zbyt papieru workowego i pakowego.

W najbliższych miesiącach zarząd Świecia chce kontynuować działania polegające na zwiększeniu efektywności działania całej grupy kapitałowej. W tym celu nadal będzie postępować koncentracja polegająca na poprawie sprzedaży produktów przynoszących największe marże. Spółka chce zwiększyć zarówno udział na rynku krajowym, jak i poza granicami Polski, w tym zwłaszcza w państwach Unii Europejskiej. W długim terminie, pozytywny wpływ na wyniki powinny wywierać także dokonane działania restrukturyzacyjne, dzięki którym pozycja konkurencyjna przedsiębiorstwa na rynkach zagranicznych jest dziś stosunkowo dobra. Jeżeli dodatkowo poprawie ulegną takie czynniki jak kurs złotego i ceny papieru, wzrost wyników finansowych jest niemal pewny. W ocenie analityków BDM PKO BP, nastąpi to jednak dopiero w 2003 r.