Malek kupił stocznię

Zbigniew Marecki
opublikowano: 2005-12-07 00:00

Właściciel Morpolu przejął 15 ha stoczniowych nieruchomości w Ustce. Co zamierza tam zrobić?

Od czterech lat Witold Nykiel, likwidator Stoczni Ustka, bezskutecznie szuka kupca na całość jej majątku. Lepiej poszła mu sprzedaż w częściach, a głównym zainteresowanym okazał się Jerzy Malek, właściciel Morpolu z Duninowa — spółki z branży spożywczej, która ma zadebiutować na giełdzie. Wczoraj kupił 12,5 ha stoczniowych gruntów wraz z nieruchomościami. Podczas licytacji nie miał konkurentów. W sumie inwestor ma już 15 ha, bo wcześniej przejął stoczniową bazę transportową. Likwidator chce jeszcze sprzedać obiekty dawnego wydziału K-1 (obecnie działa tam spółka, która produkuje części do jachtów).

Jerzy Malek zapowiada, że na razie będzie oczyszczał i porządkował kupione grunty.

— Wiem, że władze Ustki przygotowują plan zagospodarowania tych terenów. Dostosuję się do nich, jeśli będą przyjazne dla miasta. Uważam, że tereny wokół portu powinny sprzyjać rozwojowi turystyki — wyjaśnia Jerzy Malek.

To wyraźna sugestia, co inwestor zamierza z nimi zrobić. Sam jednak nie odkrywa kart.

To już kolejny projekt Jerzego Malka. Przed kilku miesiącami spółka, w której ma udziały, kupiła bowiem od syndyka za 5 mln zł grunty i nieruchomości po fabryce obuwia Alka. Jerzy Malek inwestuje także w Duninowie, gdzie zbudował przedsiębiorstwo przetwórstwa rybnego. Buduje także w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej fabrykę do produkcji dań gotowych. Powiązane z nim firmy zatrudniają ponad 800 osób.