Malezja czeka na polski biznes

opublikowano: 05-11-2015, 22:00

Polacy do Malezji eksportują niewiele, a to jeden z najszybciej rozwijających się azjatyckich rynków — przekonuje Akcenta.

Warto zwrócić uwagę na Malezję — wynika z analizy Akcenty, instytucji płatniczej. Z danych GUS za I półrocze tego roku wynika, że nasz eksport do tego kraju nie robi wrażenia (3,7 mld zł), ale szybko rośnie — o 30 proc. Obroty mogą być jednak jeszcze wyższe.

Zobacz więcej

Kuala Lumpur

peternguyen11/Pixabay

— Część towarów z Polski trafia na rynek malezyjski przez kraje trzecie, np. przez Singapur, Chiny czy Hongkong. W wielu przypadkach pośrednictwo jest zbędne i nie pozwala uzyskać pełnej marży wywozu polskim eksporterom — uważa Radosław Jarema, szef Akcenty.

Do tego Malezja należy do jednych z najszybciej rozwijających się na świecie wschodzących gospodarek regionu określanych mianem azjatyckich tygrysów: w 2014 r. gospodarka tego kraju rosła w tempie 6 proc., podczas gdy średnia dla całego świata to 2,9 proc. Natomiast dochód narodowy wzrósł w latach 2009-14 aż o 47 proc. — wynika z danych Banku Światowego.

Malezja oferuje też sprzyjające warunki dla wymiany międzynarodowej i inwestycji. W rankingu konkurencyjności 144 światowych gospodarek porównanych w analizie The Global Competitiveness Index 2014–2015 ten kraj plasuje się na 20. miejscu, wyprzedzając w nim takich azjatyckich gigantów jak Chiny (28. miejsce) czy Indie (71. miejsce). Ponadto Malezja może być dobrym przyczółkiemdla rodzimych firm, choćby ze względu na obecność wspierającego polski biznes Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI). Oddział przy Ambasadzie w Kuala Lumpur jest jednym z zaledwie dwóch WPHI na cały region Azji Południowo-Wschodniej. To także doskonały kraj do tego, żeby wyruszyć dalej w głąb Azji.

— Malezja jedną nogą znajduje się na kontynencie, a drugą na wyspach. Dzięki temu z tego kraju można rozpocząć ekspansję w górę na kraje półwyspu i kontynentu oraz na rynki wyspiarskie, rozrzucone po Archipelagu Malajskim — zauważa Radosław Jarema.

Do Malezji eksportujemy głównie miedź i wyroby z niej jesteśmy też dostawcą brzytw, maszynek do golenia, żyletek oraz maszyn i urządzeń elektrycznych, a także mechanicznych. Jeśli chodzi o żywność, króluje tu serwatka, ale rozwijamy także wywóz drobiu i nabiału. I to w żywności tkwi największy potencjał.

— Wiele produktów Malezyjczycy jeszcze nie odkryli, a żywność z Europy w Azji jest szczególnie ceniona — przekonuje Radosław Jarema.

WAŻNA DATA

17.11

Tego dnia w Warszawie odbędzie się seminarium „Możliwości biznesowe i inwestycyjne w Malezji”. Rejestrować się można pod adresem Warsaw@matrade. gov.my.

19-21.11

W tych dniach w Expo Arena Mazury w Ostródzie odbędzie się kongres Asia Trade.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu