Rynek aplikacji pudełkowych rośnie o 15 proc.
Małe i średnie firmy to atrakcyjny kawałek rynku dla producentów oprogramowania — być może wart nawet pół miliarda złotych.
Rok 2007 był czasem licznych zmian wśród największych rodzimych dostawców oprogramowania. Postępująca konsolidacja, zmiany własnościowe i ekspansja zagraniczna były praktycznie codziennością. Ponadto wiele mniejszych spółek IT udanie debiutowało na giełdzie. W tym roku można spodziewać się dalszych, interesujących zmian. W segmencie małych i średnich firm wyraźnie zaczyna się już bowiem wyróżniać grupa kilku największych producentów, których dynamika rozwoju, liczba użytkowników licencji oraz obroty i przychody wyraźnie wybijają się ponad wyniki pozostałych wielu małych dostawców. Praktycy właśnie w tej grupie upatrują źródła zmian w sektorze.
Ten wycinek rynku IT, z powodu dużo większej liczby zakwalifikowanych do niego firm, osiąga wartość porównywalną z oprogramowaniem adresowanym do największych przedsiębiorstw.
Kilkanaście w górę
— Wartość rynku może nawet przekroczyć 450 mln zł, jednak tylko przy sprzyjających warunkach i utrzymaniu dynamiki wzrostu na poziomie 14 proc. — twierdzi Paweł Przedpełski, dyrektor działu sprzedaży Sage Symfonia.
Jego zdaniem, wartość rynku oprogramowania dla małych i średnich firm w 2008 r. powinna utrzymać się na poziomie ubiegłorocznym, nawet po uwzględnieniu nieco wyższej inflacji, dalszego wzrostu wartości złotego i ewentualnego spadku globalnej koniunktury.
Przedstawiciele branży z optymizmem myślą o najbliższych miesiącach.
— Zakładamy, że w tym roku rynek wzrośnie o 15-20 proc. — zapowiada Sławomir Hynowski ze spółki MSM, produkującej program RAKSSQL.
Pełni optymizmu
Wrocławski Insert w 2007 r. sprzedał 31,6 tys. licencji. Tomasz Sokołowski z Insertu pytany o prognozy na 2008 r. odpowiada, że możliwe jest wyhamowanie rynku.
— Moim zdaniem rok 2008 będzie się charakteryzował trochę wolniejszym tempem wzrostu rynku. Zwiększy się natomiast zainteresowanie systemami rozszerzającymi klasyczne, podstawowe funkcje oprogramowania dla firm — twierdzi Tomasz Sokołowski.
Tymczasem według przedstawiciela firmy Sage Symfonia, w 2008 r. możliwy będzie nawet wzrost przychodów na poziomie 20 proc.
— To o dobrych kilka procent więcej niż przyrost samego rynku. Zakładamy także dalszy wzrost przychodów z usług i pozyskanie przynajmniej tylu nowych klientów, co w minionym roku — przekonuje Paweł Przedpełski.
Marcin
Złoch
